Echa Asyżu w Krakowie

Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie uczestniczyli w międzyreligijnym spotkaniu w intencji pokoju, które odbyło się 24 listopada w Krakowie pod hasłem „Echo Asyżu”. „Przyszliśmy tutaj zatroskani o dwie najważniejsze wartości: pokój i dobro, dzięki którym możliwe jest wspólne dochodzenie do prawdy” - mówili przedstawiciele różnych religii.

Reklama

Wydarzenie było reakcją na październikowe spotkanie papieża Benedykta XVI z wyznawcami wielu religii i ludźmi niewierzącymi w Boga, ale poszukujących w świecie wartości duchowych.

Spotkanie rozpoczęło się modlitwą ekumeniczną w kościele św. Katarzyny. Po niej odbył się panel dyskusyjny „Obowiązki wobec prawdy, obowiązki wobec pokoju”. Podczas wystąpienia dr Zofia Radzikowska podkreśliła, że prawda i pokój w judaizmie często występują razem. Zwróciła uwagę na to, że w człowieku tkwią trzy zasadnicze siły: dobroć, bojaźń Boża i prawda. „Człowiek powinien oddalać się od kłamstwa i przybliżać do prawdy” - mówiła.

Z kolei mufti Ligi Muzułmańskiej w Polsce Nidal Abu Tabak mówił, że człowiek w życiu szuka szczęścia, a nikt nie zazna go bez pokoju. „Obowiązków wobec prawdy jest wiele, ale najważniejszy to sprawiedliwość” - wyjaśniał. I dodał, że aby być sprawiedliwym trzeba umieć przyjąć prawdę od różnych osób. „Czy jesteśmy gotowi przyjąć prawdę od każdego? Od wroga?” - pytał. „Jeżeli nie potrafimy przyjąć jej od każdego to nie jesteśmy sprawiedliwi” - mówił. Jego zdaniem dużym problemem jest to, że wielu ludzi przyjmuje tylko swoją prawdę. Według przewodniczącego Ligii Muzułmańskiej w Polsce pokój wymaga także wiedzy i miłosierdzia. „Pokój wymaga miłosierdzia wobec ludzi, narodu, jego pierwszym warunkiem jest bezwarunkowa miłość” - podkreślił.

„Powinniśmy się częściej spotykać, ponieważ tylko dzięki dialogowi jest możliwe wspólne dochodzenie do prawdy” - przyznał podczas spotkania dr Janusz Witt. Natomiast prof. Aleksander Naumow mówił, że pokój to nie tylko brak wojen, ale przede wszystkim stan ducha człowieka, narodu, który także promieniuje nim na zewnątrz.

Redaktor Janusz Poniewierski zaznaczył, że w prawdzie trzeba żyć na co dzień i reagować gdy w relacjach międzyludzkich pojawia się choć najmniejszy element kłamstwa. „Budując pokój trzeba być człowiekiem sumienia, żyć w prawdzie” - podkreślił. „Prawda i pokój idą razem, nie można starać się o pokój kosztem prawdy i o prawdę kosztem pokoju” - wyjaśnił Poniewierski. I dodał, że dla niego spotkanie w Asyżu jest jeszcze większym wezwaniem do modlitwy. „To ważne by kształtowała nas modlitwa, to wewnętrzny głos człowieka” - mówił.

O godz. 19.30 uczestnicy przeszli ze światłami na pl. Wolnica na krakowskim Kazimierzu. Młodzi ludzie oprócz świec nieśli flagi z napisem „Asyż 2011”. Tam odbyło się spotkanie międzyreligijne, podczas którego głos zabrali przedstawiciele różnych religii. Bp Grzegorz Ryś, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej powiedział, że dobro jest wszystkim ludziom zadane. „Możemy iść ku niemu z różnych powodów, ale są takie jego obszary, w których myślimy tak samo” - mówił. „Przyszliśmy tutaj zatroskani o dwie najważniejsze wartości: pokój i dobro” - podkreślił. „Nie jesteśmy skazani tylko na tolerancje, możemy wspólnie zrobić coś co jest dobre, wspólnie: spróbujmy postawić studnie w Sudanie, która da ludziom wodę” - podkreślił bp Ryś.

Z kolei rabin Icchak Horowitz mówił, że jest jedno słowo, które każdy na świecie używa by wyrazić bliskość – to brat. „Chciałbym was prosić o włączenie się do wspólnej modlitwy” - mówił.

„Co możemy wnieść do tego, aby pokój i dobro miały nasz wkład? Przyszedłem tutaj aby wydeptać ścieżkę do Was” - mówił proboszcz parafii prawosławnej w Krakowie ks. Jarosław Antosiuk

Proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Krakowie ks. Roman Pracki, podkreślił, że nie warto tracić czasu na budowanie murów między ludźmi, nie traćmy na to czasu, w tym czasie można zbudować niejedną studnie dla Sudanu. Natomiast mufti Ligi Muzułmańskiej w Polsce Nidal Abu Tabak przyznał, że takich spotkań powinno być więcej. „Nie bądźmy jak aluminium, bo ono ma brzydkie cechy, szybko się nagrzewa i gaśnie, niech te uczucia nie gasną” - mówił.

Wydarzeniu towarzyszyła będzie kwesta Polskiej Akcji Humanitarnej na rzecz budowy studni w Sudanie. Spotkanie uświetniła muzyka i śpiew Grzegorza Turnaua.

„Nie możemy się razem modlić, ale możemy razem zrobić coś konkretnego i dobrego - a więc możemy razem przejść kawałek wspólnej ludzkiej drogi – podkreśla bp Ryś. „Na miejsce spotkania wybraliśmy krakowski Kazimierz - kodujący w sobie pamięć wspólnej, wielowiekowej egzystencji ludzi wielu kultur i religii” – wyjaśnia biskup.

Spotkanie "Echo Asyżu" objął patronatem honorowym m.in. metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Organizatorem spotkania była m.in. archidiecezja krakowska, Polska Akcja Humanitarna, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie, Uniwersytet Papieski im. Jana Pawła II w Krakowie i krakowski oddział Polskiej Rady Ekumenicznej.

 

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Georg
    25.11.2011 09:27
    Demolowanie Kosciola Swietego ciag dalszy.
  • katolik
    25.11.2011 09:44
    Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia, bo nasza duma ludzka nie pozwala nam przyznać się nawet przed samym sobą do tego, że być może całe życie żyliśmy w błędzie.
    Mnie się udało wyjść z błędu, dlatego polecam prawdę objawiona przez Boga i ostrzegam przed piekłem.
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
  • GBlVqgsZ
    24.03.2012 14:55
    I believe my ehmotr and her two next oldest siblings (1 and 4 years younger, respectively) received 1st Communion and were confirmed all at the same time (as preteens, I think). Of course, that was Depression/WWII-era Ireland and they lived in a rural area. That was when the Bishop was going to be coming around his next visit was an unknown long time off.From what I've observed and heard of in the northeast US, the trend in recent years is to move Confirmation to older kids from 7th or 8th grade to 10th or 11th. Idea being (something like) to hold onto them in formation (at Mass and CCD) longer. Too many (and their families) were treating it as a graduation I'm 14, I'm confirmed, I don't have to go to Mass anymore! Like getting a driver's license and seeing only the liberty, not the responsibility. So, the reasoning goes, emphasize Confirmation as meaning you have the responsibilities of an adult, and confirm those who are a little closer to adulthood.Maybe compensating for the graduation, not a child anymore' mentality by moving the Sacrament closer to the age of secondary school graduation and the age of realizing some privileges and responsibilities under civil law is the wrong approach. I don't know. Like many things, it's at least partly a question of catechesis. A lot of us struggle with understanding the Eucharist even though what it is has been made fairly plain to us. Do most of us have even that clear a formation on what Confirmation is?
  • PUPprDXtor
    29.06.2013 06:43
    Most help articles on the web are inaccurate or incheorent. Not this!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama