Zmarł mnich buddyjski, który się podpalił

Mnich buddyjski popełnił samobójstwo przez samopodpalenie w chińskiej prowincji Qinghai, co stanowi 15. taki desperacki akt od niespełna roku w regionach Chin zamieszkanych przez ludność tybetańską - poinformowała w poniedziałek oficjalna agencja Xinhua.

Reklama

40-letni Nyage Sonamdrugyu podpalił się w graniczącej z Tybetańskim Regionem Autonomicznym prowincji Qinghai, w której do tej pory nie dochodziło do przypadków samopodpaleń.

Zaledwie w niedzielę agencja Xinhua informowała o śmierci byłego mnicha tybetańskiego, który podpalił się w piątek w pobliżu jednego z najważniejszych dla tybetańskiego buddyzmu klasztoru Kirti, w prowincji Syczuan. Drugi mnich został ranny w czasie próby samospalenia tego samego dnia.

Od samobójczej śmierci w wyniku samopodpalenia w marcu 2011 roku młodego mnicha z klasztoru Kirti w jego ślady poszło w sumie 14 Tybetańczyków - w większości mnichów i mniszek buddyjskich z Syczuanu; dziewięć osób zmarło.

Zdaniem obrońców praw człowieka samopodpalenia mnichów stanowią desperacką odpowiedź na represje kulturalne i religijne Pekinu w regionach tybetańskich.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama