Początek "Tygodnia Kultury Żydowskiej"

Pokazy filmów, wykłady, wystawy, koncert oraz degustacje dań złożą się na Tydzień Kultury Żydowskiej, który rozpoczyna się dziś w Toruniu. Nie wiadomo jednak, jaka będzie przyszłość imprezy organizowanej przez Wyższą Szkołę Filologii Hebrajskiej.

Reklama

"Szkoła wpisuje się w budowanie dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, a jej adresatami są ludzie dobrej woli, czyli właściwie mieszkańcy Torunia. Celem Tygodnia jest przybliżenie elementów kultury i sztuki żydowskiej mieszkańcom naszego miasta i regionu" - podkreślił ks. Tomasz Siuda, koordynator imprezy.

Po raz pierwszy Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej zorganizowała Tydzień Kultury Żydowskiej w styczniu 2011 r. Przedsięwzięcie to spotkało się z tak dużym zainteresowaniem, że zdecydowano, by stały się imprezą cykliczną.

"W ramach tegorocznych obchodów II Tygodnia Kultury Żydowskiej przewidziane są wykłady, które zostaną wygłoszone przez znamienitych profesorów renomowanych polskich i zagranicznych uczelni oraz przedstawicieli organizacji żydowskich. Wykładom towarzyszyć będzie wystawa prac Marty Gołąb, krakowskiej artystki zainspirowanej tradycyjną wycinanką żydowską, która poprowadzi również warsztaty plastyczne dla dzieci i dorosłych" - dodał ks. Siuda.

Wykładowcy poruszać będą tematykę dialogu międzyreligijnego, tajemnic historii żydowskiej Olsztyna, nauk Jana Pawła II. Słuchacze dowiedzą się także czy Torę można czytać po polsku oraz poznają podstawy języka jidysz.

W toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" odbędą się pokazy niezależnych filmów prezentowanych na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym "Żydowskie Motywy". Tydzień obejmuje także spotkania o charakterze religijnym. We wtorek, w Kościele pw. św. Ap. Piotra i Pawła w Toruniu, odbędzie się nabożeństwo biblijne, któremu przewodniczył będzie ks. bp Józef Szamocki.

Ważnym punktem programu będą projekcje kilkunastu filmów o żydowskiej tematyce lub zrealizowanych przez żydowskich twórców. W szkolnej restauracji "Kwiat Podgórza" będzie można skosztować potraw żydowskich. Odbędą się również koncerty muzyki żydowskiej i bałkańskiej, którą wykonywać będzie zespół Klezzmates z Krakowa.

Przez cały tydzień oglądać będzie można wystawy: "Nasi Izraelczycy - Losy Polskich Żydów w Izraelu". Na wszystkie imprezy wstęp jest wolny.

Niestety, nie wiadomo, czy druga edycja Tygodnia, nie będzie ostatnią w dotychczasowej formule. Krótko przed świętami Bożego Narodzenia, władze zgromadzenia franciszkanów - właściciela szkoły, odwołały i przeniosły w trybie natychmiastowym do Gdańska jej rektora, o. Maksymina Tandka.

Oficjalnym powodem decyzji był "brak współpracy" rektora z władzami zgromadzenia. Pytania mediów o szczegóły tego zarzutu są jednak kwitowane stwierdzeniem, że jest to "sprawa wewnątrzzakonna".

O. Tandek był osobą bardzo szeroko znaną i lubianą w Toruniu. W powszechnej opinii był kojarzony jako inicjator i realizator Wyższej Szkoły Filologii Hebrajskiej.

Niespodziewane odwołanie rektora wzburzyło studentów uczelni do tego stopnia, że zaczęli licznie rezygnować ze studiów. Jak przyznał podczas konferencji w sprawie Tygodnia Kultury Żydowskiej o. Bernard Marciniak, nowy rektor uczelni, z około stu studentów, pozostało nieco ponad 30. Choć o. Marciniak deklaruje wolę rozwoju uczelni, nie wiadomo na razie jak zamierza znów przyciągnąć do niej słuchaczy.

Nieznana jest także przyszłość finansowa szkoły. Budynek powstał w ostatnich latach dzięki wsparciu funduszy unijnych, a samo funkcjonowanie wspierała fundacja Haskala, założona w tym celu przez jednego z najbogatszych Polaków, Romana Karkosika i jego żonę. Po odwołaniu o. Tandka franciszkanie wypowiedzieli dotychczasową umowę z fundacją, deklarując jednak, że chcą rozmawiać o warunkach współpracy w przyszłości.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • katolik
    15.01.2012 10:08
    "Każdy, kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy w Syna, tego czeka nie życie, lecz gniew Boży." J 3:36
    Obojętne jest, że żydzi idą do piekła??
  • Stanisław_Miłosz
    15.01.2012 15:30

    Może się franciszkanie spostrzegli, że czas przywrócić właściwe proporcje? Co innego bowiem pilne studia w zaciszu zakonnych cel i uczelnianych aul i gabinetów, a co innego patronowanie festiwalowi, który z przesłaniem reguły zakonu, a co dopiero nauczania Kościoła, nie koniecznie musi mieć coś wspólnego. Szczególnie, gdy zechce - taki festiwal - żyć "własnym" życiem. I spraszać "niezależnych" twórców.

     

    Jakby nie było, zakon ma prawo do suwerennych decyzji i wypadałoby je uszanować. Ubytkiem studentów przejmować się nie należy, zostali ci co naprawdę chcą się uczyć. Przybedą z czasem nowi z podobnej motywacji, gdyż studiowana dyscyplina - hebraistyka - jest nadzwyczaj ciekawa i nie tyle przyszłościowa co ponadczasowa, ale wymaga specyficznych predyspozycji i zainteresowań.

    A ci co odeszli, to być może przybyli tam niekoniecznie dla wiedzy, a może raczej by pełnić szczególną "misję"? Warto by to zgłębić.

     

    Najbardziej rozczulające w tej propagandowej hucpie towarzyszącej podobym "festiwalom", sa te określenia z rodzaju "znamienici profesorowie renomowanych polskich i zagranicznych uczelni".  Bo jakże by inaczej, jak nie "znamienici" i "renomowane". Byle kto, jakiś adiunkcik, do tego ukryty antysemita, to mógłby zaraz obniżyć rangę tego kulturalnego wydarzenia. A to by mogło mieć przykre konsekwencje.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama