Śląsk: Rośnie zagrożenie okultyzmem

W Katowicach i okolicy działa około 60-ciu sekt. Tak wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez Śląskie Centrum Informacji o Sektach i Grupach Psychomanipulacyjnych

Reklama

Jak się okazuje, z roku na rok wzrasta zainteresowanie okultyzmem i filozofią New Age - mówi Dariusz Pietrek, autor raportu.



Dariusz Pietrek przestrzega również przed praktykami, które z wiarą nie mają nic wspólnego.

Śląskie Centrum Informacji o Sektach i Grupach Psychomanipulacyjnych działa w Ośrodku Promocji Rodziny w Chorzowie. Zajmuje się m.in. udzielaniem informacji na temat sekt destrukcyjnych, nowych ruchów religijnych oraz różnych grup kultowych, informowaniem o sposobach werbunku, pracy nad osobą zwerbowaną, a także o konsekwencjach przynależności do różnych sekt religijnych.

Poniżej do pobrania "Raport o działalności sekt" w pdf-ie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| OKULTYZM, SEKTY

Zobacz

  • Adam
    09.02.2012 19:10
    Okultyzm i satanizm pleni się swobodnie w większości szkół podstawowych,gimnazjów,szkół średnich//o to elitarnych/uczelniach wyższych, a także w telewzji,niektórych czasopismach,muzyce ,inscenizacjach pseudoartystycznych, sektach, niekoniecznie satanistycznych,ruchach młodzieżowych-typu róbta co chceta ,itd.
    Więksość z nas zna osobiście, młode osoby kultywujące satanizm i okultyzm, we wszystkich wymienionych grupach.Wystarczy też przeglądnąć internet i portal Nasza Klasa
    Spora część nas mówi,że nie jest to nic szkodliwego, że wiele osób to przeszło i wyrosło, ale z nich rekrutują się obecni i przyszli wychowawcy naszych dzieci i wnuków,ludzie kultury i sztuki,prawa i sprawiedliwości,organow władzy państwowej i ustawodawczej.
    Straciliśąmy dla Narodu i Polski, a także dla Boga,rzesze naszej młodieży,odpowiemy za to przed Bogiem i Historią.
    Czas się obudzić.
  • karola
    09.02.2012 19:22
    w mojej rodzinie tradycją było chodzenie po wróżkach.Do dziś poważne osoby rodziny to robią ,kładą karty, posługują się wahadełkiem.W domu leżą takie gazety jak "szaman" czy "wróżka" i nie wolno ich tknąc, bo byłaby awantura,a obok gazety katolickie. ,Ja tez byłam kiedyś u wróżki i tych co "leczą",ale po wgłębieniu się w wiarę nie robię już tego .Chciałam rozmawiać o tym z innymi z rodziny,ale ich opór jest ta silny że niezrozumiały ,wręcz kpiący w stosunku do mnie.Księża powinni w tych czasach dużo mówić na ten temat w kościele,bo ci,którzy chodzą po wróżkach normalnie chodzą do kościoła w niedzielę.
  • Ewa
    09.02.2012 22:24
    No tak, ale jak księża mają o tym mówić jeśli zdarza się, że czasami sami nie maja wiedzy na ten temat. Pamiętam, że jakieś 30 lat temu, jeden z obecnych biskupów, jako wikariusz z mojej parafii, radził moim rodzicom, żeby wezwali do domu różdżkarza, to ten wahadełkiem oceni czy pod naszym domem nie przebiegają jakieś "żyły wodne".
    A moje dziecko uczy religii katechetka stosująca na wszelkie możliwe dolegliwości preparaty homeopatyczne. Jeśli więc takie autorytety mają takie poglądy, takie pomysły na życie, to nie ma się co dziwić, że rośnie zainteresowanie okultyzmem.
  • Brama
    26.05.2012 16:26
    Wiary w Magię i Okultyzm uczą ludzi od 1000 lat sami księża. Prosty i wymowny zwyczaj obmywania sie w rzece np Jordan przerobiono na okultystyczny chrzest ze ślubami ,natomiast sam ochrzczony nic nie wie co sie z nim dzieje /ma najwyżej 1-2 miesiące /. Podobnie krzyżowi przypisują księża wielką moc okultystyczną. Krzyż można postawić gdzie sie tylko da ale pod żadnym pozorem nie można go zdjąć z tych miejsc. I dlatego ludzie potrzebują rożnych talizmanów i znaków ochronnych przed tym złem. Pozdrawiam wszystkich co wierzą ,że wszelka Moc i Chwała pochodzą od Boga i do niego wracają.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama