Abu Katada zwolniony z więzienia

Jordański islamista Abu Katada, uważany kiedyś za prawą rękę Osamy bin Ladena w Europie, został w poniedziałek zwolniony za kaucją z więzienia na mocy decyzji sądu z 6 lutego - poinformowały brytyjskie media.

Reklama

51-letni Katada, który stara się o uniknięcie ekstradycji do Jordanii, został zwolniony z więzienia o zaostrzonym rygorze w Long Lartin w środkowej Anglii w poniedziałek późnym wieczorem.

W ramach warunków zwolnienia za kaucją Abu Katada będzie 22 godziny na dobę przebywał w areszcie domowym, musi nosić elektroniczną bransoletę, nie może korzystać z telefonu komórkowego, komputera, ani internetu. Ma ponadto zakaz kontaktu z 27 osobami, w tym obecnym przywódcą Al-Kaidy Ajmanem al-Zawahirim, a także nie może chodzić do meczetu, przewodniczyć modłom, wygłaszać wykładów, publikować artykułów, nauczać, ani dawać religijnych instrukcji czy porad. Rząd brytyjski już zapowiedział, że "użyje wszelkich możliwych sposobów" w celu deportowania Katady do Jordanii.

Abu Katada, a właściwie Omar Othman, nazywany był ambasadorem Osamy bin Ladena w Europie i duchowym przywódcą europejskiej Al-Kaidy. W Wielkiej Brytanii był oskarżany o zbieranie funduszy dla islamskich terrorystów oraz ich duchowe wspieranie, został też uznany za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, jednak nie postawiono mu zarzutów.

W 2002 r. Katada, Jordańczyk o palestyńskich korzeniach, został aresztowany na mocy ustawy antyterrorystycznej, która w tamtym czasie dopuszczała przetrzymywanie podejrzanych o terroryzmu bez postawienia im zarzutów.

Został zwolniony w 2005 r. po uchyleniu kontrowersyjnego prawa. Już po kilku miesiącach wrócił jednak do celi, ponieważ Jordania wystąpiła do władz brytyjskich z wnioskiem o jego ekstradycję w związku z zarzutami terroryzmu. Katada został tam zaocznie skazany za udział w dwóch zamachach bombowych.

Procedury deportacyjne wstrzymano po styczniowym orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, którego sędziowie uznali, że ewentualna deportacja do Jordanii naruszałaby prawo Abu Katady do sprawiedliwego procesu. Orzeczenie wywołało sprzeciw Wielkiej Brytanii.

Brytyjski rząd zamierza ubiegać się o pozwolenie na deportację Katady. Zdaniem władz, do tego czasu islamski radykał powinien przebywać w więzieniu o zaostrzonych środkach bezpieczeństwa.

«« | « | 1 | » | »»
  • Beszad
    14.02.2012 09:08
    Absurdalne jest sądownictwo w granicach Unii - z jednej strony można trafić za kratki za łatwowierne podpisanie pokrętnej umowy (jakimi nas dzisiaj na każdym kroku bombardują), z drugiej strony wypuszcza się czołowego terrorystę. Dozór domowy? Zobaczymy jak długo będzie go w stanie utrzymać...
  • margarethe
    14.02.2012 12:13
    Co za idiotyzm! Najpierw zabija ludzi w imię swoich przekonań. Następnie wymiguje się od ekstradycji do Jordanii, gdzie zostałby przecież osądzony zgodnie ze swoimi przekonaniami, a więc zgodnie z szariatem. No ale głupi nie jest, wiadomo, że tam go skrócą o głowę. A na koniec jeszcze pod swoje skrzydła wzięła go UE? Jakim prawem Unia twierdzi, że w Jordanii nie będzie miał sprawiedliwego procesu?! Bo niezgodnego z wytycznymi UE? A teraz Abu Katada najzwyczajniej w świecie siedzi sobie w domu. Ma miło i wygodnie zapewne na koszt UK albo UE. Z niego morderca, ale też niezły cwaniak. A w Strasburgu sami naiwniacy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama