Gdzie była ulica Szeroka?

10 tys. Żydów zamieszkujących miasto przed wojną zostało zamkniętych w getcie, a następnie wywiezionych do obozu i praktycznie nigdy już nie wróciło do swego miasta. W poświęconym im budynku będzie można poznać ich historię, ale przede wszystkim obyczaje, kulturę i religię.

Półtora roku trwały prace adaptacyjne dawnej synagogi, aby powstało Centrum Spotkań Kultur. Miejsce, które będzie materialnym świadkiem obecności Żydów w Płocku i na Mazowszu. Już 14 marca, przy dawnej ulicy Szerokiej, dziś Kwiatka, zostanie na nowo otwarta dawna synagoga, aby przypomnieć Płockowi jeden z ważnych rozdziałów jego historii.

Z ruiny w nowoczesne centrum
Jasne kolory zewnętrznych ścian podkreślają klasycystyczny styl budynku. Wewnątrz wirtualni przewodnicy będą opowiadać o żydowskiej obyczajowości, sztuce, kuchni i muzyce. W przestrzeniach muzeum nie zabraknie wielu fotografii oraz plansz pełnych statystyk i opisów dotyczących osadnictwa żydowskiego na terenie Mazowsza. – Pieczołowicie odrestaurowany z zewnątrz i wewnątrz obiekt sprawia imponujące wrażenie ze względu na piękne rozwiązania przestrzenne – mówi Anna Bramska, która od początku zaangażowana była w przedsięwzięcie.

– Należy pogratulować wykonawcom oraz instytucjom, które pozyskały fundusze na jego odbudowę. Mało jest w Płocku obiektów, gdzie rozwijane jest życie kulturalne. Ponadto mieszkam w najbliższym sąsiedztwie i kiedy przechodziłam obok ruiny, lękiem napawał mnie jej stan – wspomina. Jak mówi, odbudowa synagogi przywraca miastu ważny fragment historii Płocka. – Uważam, że w naszym mieście przybył jeszcze jeden piękny obiekt, w którym będzie się rozwijało życie kulturalne – zaznacza. Pomysłodawcą tego wyjątkowego przedsięwzięcia było Stowarzyszenie Synagoga Płocka, które po zakończeniu prac przekazało obiekt w zarząd płockiemu Muzeum Mazowieckiemu.

Pomoże leczyć rany
Gdy muzeum było w budowie, Michael Levi, potomek Mojżesza Majmonidesa „Rambama” (słynnego hiszpańskiego filozofa i lekarza, który żył na przełomie XII i XIII w.), bardzo pozytywnie oceniał przedsięwzięcie. W rozmowie z GN podkreślał, że muzeum przyciągnie uwagę tysięcy Żydów z całego świata, a zwłaszcza tych, którzy mają korzenie w naszym rejonie. – Spacerując po Starym Rynku w Płocku z zamkniętymi oczami, można sobie wyobrazić codzienne życie Żydów oraz tragiczne karty: przemoc, zagładę i ból, które przyszły później. Muzeum pomoże leczyć rany i przyniesie nadzieje na przyszłość – mówił Levi, który od 2007 r. mieszka i pracuje w Płocku. Nowe muzeum jest także szansą, zdaniem ks. Ireneusza Mroczkowskiego, aby ludzie przyjeżdżający z różnych zakątków świata oraz płocczanie przypomnieli sobie kulturę, konkretnych ludzi, artystów i dzieła swych braci Żydów. – Obiekt będzie izbą pamięci, a jednocześnie miejscem spotkań, dialogu między kulturami, między wyznawcami judaizmu i wyznawcami chrześcijaństwa. Pielęgnując pamięć, będziemy tworzyć naszą współczesną relację – przekonywał.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja