Ludzie Tradycji

Kim są salafici? Co to jest bidah i czysty islam przodków?

Reklama

W dzisiejszym „Dużym Formacie” – dodatku do „Gazety Wyborczej” – opublikowano ciekawy reportaż Piotra Ibrahima Kalwasa o egipskich salafitach.

Członkowie tego ultrakonserwatywnego, muzułmańskiego ruchu religijnego domagają się m.in. wprowadzenia prawa szariatu. Sami siebie nazywają Ludźmi Tradycji, bo też ona jest dla nich największą świętością. Należy ją kultywować i wracać do starych, czasem zapomnianych już dziś obyczajów, gdyż nie były one skażone przez bidah – herezje i wpływy innych kultur.

Salaf to dla nich „czysty islam przodków”, dlatego też np. nie mogą jeść ślimaków, ale szarańczę już owszem, bo przed wiekami pierwsi muzułmanie właśnie szarańczą żywili się na pustyni.

W ich wierzeniach roi się od zwyczajów, które my z pewnością uznalibyśmy za dziwne. Np. salafita nie napije się z butelki „bo salafici nie piją z naczyń z długą szyjką” – pisze Kalwas w tekście  „Łowcy niewiernych dusz”.

To tylko niewinne dziwactwa, osobliwe zachowania i ciekawostki, którymi chętne dzielą się z przybywającymi do Egiptu turystami. Oferują im przy tym ulotki religijne, miniaturowe Korany i zachęcają do nawrócenia się na islam.

Ale salafizm ma także inne oblicze. Pełen jest przesądów zgodnie z którymi każdy czarny pies to diabeł, a kobiety – które wg. nich należy obrzezać - odpowiedzialne są za sprowadzanie mężczyzn na złą drogę. Gdy same wychodzą z domu, towarzyszy im szatan. One też stanowić mają większość w piekle.

Według radykalnych salafitów złodziejom należy obcinać ręce, cudzołożników kamienować, a w czasie choroby, kobiety badać przez ubranie i wyłącznie w obecności innych członków rodziny.

Na egipskie, salafickie ugrupowania, oddano w ostatnich wyborach niemal 1/3 głosów. To także najbardziej dynamicznie rozwijający się obecnie ruch wewnątrz islamu.

Więcej na ten temat w dzisiejszym „Dużym Formacie”.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama