Papież pozdrawia muzułmanów "naszych braci"

W pozdrowieniach po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Franciszek zwrócił się szczególnie do wyznawców islamu.

Reklama

„Chciałbym pozdrowić muzułmanów na całym świecie, naszych braci, którzy niedawno świętowali zakończenie ramadanu, miesiąca postu, modlitwy i jałmużny. Jak napisałem w przesłaniu z tej okazji, życzę, aby chrześcijanie i muzułmanie angażowali się na rzecz wzajemnego poszanowania, zwłaszcza poprzez edukację nowych pokoleń”.

W duchu dialogu wypowiedział się ostatnio również biskup Bangladeszu.

„Chrześcijaństwo i islam wiele łączy, razem możemy budować pokój i dobrobyt na świecie. W tym świętym miesiącu muzułmanie z radością wspierają ubogich, dzielą ich troski i trudy. Obie nasze religie mówią o jedynym Bogu, o miłości i przebaczeniu, a nawet o strachu” – napisał bp Bejoy N. D’Cruze do bangladeskich muzułmanów w pozdrowieniu z okazji święta Id al Fitr kończącego ramadan.

Ordynariusz diecezji Srihotto w swym przesłaniu odniósł się także do obecnej sytuacji w Bangladeszu, określając ją jako czas niepewności i konfliktów. Podkreślił jednak, że islam jest religią pokoju, a jego wyznawcy przez miesiąc postu i modlitwy umacniają w sobie cnoty, co prowadzi ludzi dobrej woli do świętości.

Przewodniczący komisji episkopatu Bangladeszu do spraw jedności chrześcijan i dialogu międzyreligjjnego zapewnił także o swoim, wypływającym z Jezusowej nauki, szacunku dla wiary i kultury islamu.


 
«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Kopyrda
    11.08.2013 23:02
    Do Beataski: Czy Papiez tez myli pojecia "brat" i blizni?"
  • Abc
    12.08.2013 07:03
    Bracia niedługo będą nas chcieli wszystkich wymordować. Trzeba się na to przygotować.
  • sapientisat
    12.08.2013 17:44
    Nie wydaję mi się bym mylił pojęcia :))
    Moim bratem jest każdy , niezależnie od tego czy na fakt owego braterstwa zasługuje , jest bratem I BLIŹNIM... To nam polecił Chrystus byśmy byli zdolni miłować nieprzyjaciół swoich , byśmy byli w stanie przebaczać nawet i 77 razy jeśli trzeba. Wielką słabością jest ta niezdolność człowieka do przebaczania , mimo wszystko... Tej prawdy uczy mnie postawa wielkich Kościoła Katolickiego...
    Bł. Jana Pawła II organizującego potężne spotkania modlitewne w intencji pokoju , spotkania , w których swój czynny udział mieli także przedstawiciele innych wyznań. Postawa kapłana przebaczającego człowiekowi pragnącemu go zabić... Wreszcie naukę tego rodzaju przekazuje Ojciec Święty Franciszek , sam używając sformułowania "brat".
    Jaką logiką Ty , Przyjacielu/Przyjaciółko się kierujesz ?? Czy jeśli ludzie Kościoła są grzeszni , jeśli grzeszni są kapłani , jeśli popełniają niekiedy czyny odrażające , niszczące w nich godność dziecka Bożego to ma to oznaczać konieczność odejścia od wspólnoty Kościoła , odejścia od "mistycznego Ciała Chrystusa Pana" ??? Nie dla mnie. Podobnie jak fakt , że gdy krzywdzi brat , to więż braterstwa zanika. Nie , tak nie jest... I temu ufam...
    Tak jak ufam prawdzie zawartej w moim ulubionym fragmencie Ewangelii:
    "Jak Mnie umiłował Ojciec , tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej !"
    (J 15;9) Pozdrawiam :))
  • sapientisat
    12.08.2013 17:48
    Jeden z mych ulubionych fragmentów Ewangelii :
    "Jak Mnie umiłował Ojciec , tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej !"
    (J 15 ; 9)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama