Tylko Watykan może przełamać impas

W aktualnej sytuacji tylko Papież Franciszek może zaapelować o pokój na Bliskim Wschodzie. I tylko Stolica Apostolska może położyć kres tej tragedii – uważa główny zwierzchnik chrześcijan w Libanie kard. Bechara Boutros Raï. W jego przekonaniu rozwój sytuacji w Syrii, Egipcie i Iraku napawają pesymizmem.

Reklama

Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest bardzo złożona i wymyka się uproszczonym analizom. Reakcje państw zachodnich budzą rozgoryczenie, oscylują bowiem między milczeniem i krzykiem, które z trudem ukrywają ich nieporadność i bezsilność. Zdumiewa też milczenie wspólnoty międzynarodowej wobec prześladowania chrześcijan. Zdaniem kard. Raïa, w takiej sytuacji tylko Watykan może przełamać obecny impas.

„Jest nam naprawdę przykro z powodu tego, co dzieje się w Syrii. Ale jesteśmy też rozgoryczeni, widząc, że różne kraje na wschodzie i zachodzie, zamiast zabiegać o zawieszenie broni, coraz bardziej rozniecają wojnę, przysyłając broń i pieniądze. Korzystają z tego fundamentaliści, których znaczenie staje się coraz większe. Nie widzimy już żadnego wyjścia z tej sytuacji. Nic się nie zmieni, dopóki wspólnota międzynarodowa nie będzie się zachowywać odpowiedzialnie i nie doprowadzi do zakończenia wojny, która codziennie pochłania nowe niewinne ofiary. U nas w Libanie, żyje już niemal 1,5 mln uchodźców z Syrii. W takiej sytuacji nie da się żyć. Ale widzimy, że wspólnota międzynarodowa nie ma sumienia. Jak można pozwolić na to, by dalej trwała ta wojna, która uderza w tak wielu niewinnych ludzi w Syrii i innych krajach” – powiedział kard. Bechara Boutros Raï.

 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • tomek
    23.08.2013 22:57
    Tytuł to raczej pobozne życzenia.(oby się sprawdziły)
    Sądze ze USA za dużo pozyczyły od Chin i bedą im jeść z reki.
    A druga sprawa-uważam ze rozmawiając z muzułmanami potrzeba obok taktu-prostej informacji której się boimy im przekazać i jestesmy nieczytelni dla nich.
    Nie mówimy im wprost co nas przeraza w ich religii i dlaczego jestesmy chrześcijanami tylko powtarzamy slogany o braterstwie itd

  • ds
    24.08.2013 09:31
    Gdyby prezydentem USA był katolikiem, to może USA nie napadałoby niewinnych
  • waldi
    24.08.2013 10:55
    Czemu papież nie zabiera głosu? Czemu nie apeluje o zaprzestanie rozlewu krwi? Czego się boi? Przecież tam giną biedni, którym należy się miłość także ze strony papieża.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama