Łasica

Pojawia się w mitach i wierzeniach wielu ludów. Dla jednych było to zwierzę święte, dla innych – demoniczne.

Reklama

Wierzono na przykład, że gdy przed wiekami na ziemi pojawił się potwór Tyfon, przerażeni greccy bogowie kolejno zaczęli przemieniać się w zwierzęta. Herakles stał się jeleniem, Afrodyta rybą, Hefajstos bykiem, a tytanida Leto łasicą właśnie. W nowych wcieleniach ukryli się w Egipcie i tam oczekiwali, aż Zeus pokona Tyfona. Na marginesie warto dodać, że także starożytni Egipcjanie uważali łasice za święte zwierzęta i trzymali je w domach, by chroniły ich przed myszami, szczurami i jadowitymi wężami.

Łasica pojawia się także w jednym z tekstów Ezopa, poświęconym Afrodycie. Zwierzątko to miało zakochać się w pewnym młodzieńcu i bardzo rozpaczać z faktu, że nie jest człowiekiem. Bogini miłości zlitowała się więc i przemieniła łasicę w piękną dziewczynę.

Wkrótce potem doszło do ślubu, na którym - w charakterze gości - znaleźli się także inni starogreccy bogowie. Na przyjęciu weselnym stało się jednak coś dziwnego, bowiem gdy na podłodze pojawiła się mysz, w pannie młodej odezwał się dawny, zwierzęcy instynkt i, jak na łasicę przystało, rzuciła się w pogoń za gryzoniem.

W tym momencie urażony bóg Eros opuścił pomieszczenie, w którym odbywało się weselisko. Okazało się bowiem, że bogini Physis (a więc natura) potężniejsza jest od subtelnej miłości, której bogiem był właśnie Eros.

Łasica pojawia się także w micie o służącej Galantis i narodzinach Heraklesa, a było to tak:

Któregoś dnia Zeus przybrał postać króla Teb Amfitriona i – pod nieobecność monarchy - zakradł się do sypialni jego żony Alkmeny, którą zapłodnił.

Gdy śmiertelniczka spodziewała się rozwiązania, gromowładny bóg przechwalał się na Olimpie, że lada chwila narodzi się jego syn, którego nazwie „chwała Hery”, czyli Herakles. Hera była oburzona wybranym imieniem oraz - przede wszystkim - zdradą męża. Ale nie dała tego po sobie poznać. Zapytała za to Zeusa, czy królewicz, który dziś się urodzi będzie największym z bohaterów. Gdy bóg odrzekł, że tak, Hera błyskawicznie udała się do pałacu w Mykenach, by tam przyspieszyć poród także spodziewającej się dziecka Nikippe – żony króla Stenelosa. Do Teb wysłała zaś boginię porodów Ejlejtyję, by jak najdłużej opóźniała narodziny Heraklesa.

Wtedy do akcji wkroczyła służka Galantis. Ni stąd ni zowąd wydała okrzyk radości i ogłosiła narodziny Heraklesa. „Zaskoczona Ejlejtyja zerwała się wówczas, rozłożyła dłonie, wyprostowała nogi i wtedy to przyszedł na świat Herakles. Galantis roześmiała się uradowana udanym podstępem” – pisał Robert Grave w „Mitach greckich” (wyd. PIW, 1992 r.).

Wściekła Ejlejtyja (a może sama Hera) nie mogła się pogodzić z faktem, że oszukała ją zwykła śmiertelniczka i do tego jeszcze służąca. Z zemsty przemieniła ją więc w łasicę.

Po latach Herakles wybudował Galantis świątynię, a Tebańczycy każdą sakralna uroczystość na cześć wykonawcy dwunastu legendarnych prac poprzedzać mieli wstępnymi ofiarami składanymi Galantis.

Co ciekawe, Chińczycy np. zaliczali łasice do grupy pięciu, świętych zwierząt (pozostałe to lis, wąż, jeż i szczur), które słyszały wszystko i mogły na człowieka rzucić czar.

W wierzeniach Indian północnoamerykańskich istniała natomiast „łasica, która przepowiedziała przybycie białych ludzi i nieszczęścia, jakie ze sobą przyniosą” – pisał J.C. Cooper w książce „Zwierzęta symboliczne i magiczne” (wyd. Rebis, 1998 r.).

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama