Mufti Miśkiewicz ws. uboju rytualnego

Społeczność muzułmańska w Polsce ma prawo do uboju rytualnego zwierząt zgodnie z wiarą, tradycją i obyczajami mniejszości tatarskiej - oświadczył mufti Tomasz Miśkiewicz. Zapowiedział, że on sam dokona takiego uboju z okazji nadchodzącego święta Kurban Bajram.

Reklama

Mufti, w przesłanym PAP w piątek komunikacie, podkreślił, że "zakaz uboju rytualnego (religijnego), za który odpowiedzialny jest obecny Rząd Polski, postawił społeczeństwo muzułmańskie przed bardzo trudnym wyborem między przestrzeganiem zasad wiary i praktykowaniem dziedzictwa kulturowego, a posłuszeństwem wobec decyzji Rządu".

"Uważam z pełną świadomością, jako osoba wyznania muzułmańskiego i jako mufti, iż społeczność muzułmańska w Polsce ma prawo do przeprowadzenia celebracji Święta Ofiarowania, Kurban Bajramu, w tym do uboju zwierząt zgodnie z wiarą i tradycją religijną oraz obyczajami mniejszości etnicznej tatarskiej" - napisał mufti.

"Pragnę także zapewnić wszystkich, iż osobiście - jako wyznawca islamu i jako mufti muzułmanów w Rzeczypospolitej Polskiej - dokonam aktu wiary i złożę ofiarę ze zwierzęcia podczas obchodów Kurban Bajramu" - oświadczył.

"Nie wiadomo jednak, jak w zaistniałej sytuacji zachowają się organy administracji państwowej. Dlatego też każda osoba wyznania muzułmańskiego, podczas obchodów świat muzułmańskich, w szczególności gdy chodzi o złożenie ofiary ze zwierzęcia, powinna podjąć decyzje według swojego sumienia, siły wiary, tradycji i obyczajów" - zastrzegł Miśkiewicz.

Napisał, że "z poczynań Rządu wynika, iż w Polsce od 1 stycznia 2013 roku obowiązuje zakaz uboju rytualnego (religijnego), w tym także podczas świąt religijnych, a przeprowadzenie takiego uboju bez ogłuszania zwierzęcia zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt jest karalne, zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch". "W przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem górna granica kary pozbawienia wolności wynosi trzy lata" - przypomniał Miśkiewicz.

Jednocześnie mufti oświadczył, że Polska nie spełniła wymogów koniecznych do utrzymania krajowych przepisów zakazujących uboju rytualnego, gdyż m.in. dokonała bezskutecznej notyfikacji w Komisji Europejskiej. Ponadto, jak podkreślił, "wolność sumienia i wyznania oraz swobodę praktyki religijnej, w tym uboju rytualnego w Polsce gwarantują" m.in.: konstytucja, Europejska Konwencja Praw Człowieka, Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Powszechna Deklaracja Praw Człowieka.

Mufti przypomniał, że na początku września przedstawił rządowi opinie prawne na temat legalności uboju rytualnego w Polsce, lecz rząd nie zajął w tej sprawie żadnego oficjalnego stanowiska.

Miśkiewicz przesłał swoje oświadczenie m.in. do prezydenta, premiera, ministrów: administracji i cyfryzacji, spraw wewnętrznych, spraw zagranicznych, rzecznika praw obywatelskich, muzułmańskich związków wyznaniowych w Polsce.

W końcu listopada ub.r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis rozporządzenia ministra rolnictwa z 2004 r., na podstawie którego dokonywany był ubój rytualny, był sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. Od początku br. obowiązuje więc zakaz takiego uboju. Rząd przygotował w tej sprawie nowe przepisy, ale Sejm ich nie uchwalił. Organizacje żydowska i muzułmańska zaskarżyły do TK ustawę o ochronie zwierząt, w związku z tym, że uniemożliwia ubój rytualny rozumiany jako część praktyk religijnych.

Pytanie prawne o ubój rytualny zadał już Trybunałowi Sąd Rejonowy w Białymstoku. Od odpowiedzi na nie sąd uzależnia sposób rozstrzygnięcia zażalenia w sprawie uboju, jaki miał miejsce w Tykocinie 12 marca. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku odmówiła wszczęcia dochodzenia w tej sprawie, a zażalenie na jej postanowienie złożyli: powiatowy lekarz weterynarii w Białymstoku, Stowarzyszenie Obrona Zwierząt z Jędrzejowa, pełnomocnik Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals z Gdyni oraz pełnomocnik Fundacji na Rzecz Ochrony Zwierząt Ius Animalia z Pruszkowa.

Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie, która 12 marca przeprowadziła ubój w Tykocinie, powołała się na ustawę z 1997 r. o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast przeciwnicy uboju wskazali na art. 34 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, który pozwala uśmiercać zwierzęta tylko po uprzednim pozbawieniu ich świadomości.

Święto Ofiarowania, Kurban Bajram, rozpocznie się 15 października i potrwa 4 dni. Jest to drugie z dwóch najważniejszych świąt islamu. Integralną częścią obchodów święta, oprócz modlitwy, jest złożenie ofiary (Kurban) ze zwierzęcia kopytnego (byk, wielbłąd, koza, owca itp.) przez osobę wyznania muzułmańskiego, zgodnie z zasadami wiary i warunkami religijnymi dotyczącymi uboju zwierząt.

 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Max
    12.10.2013 15:29
    Mam nadzieje,ze polska prokuratura nie zasloni sie mala szkodliwoscia czynu, tylko z cala stanowczoscia wystapi przeciw lamaniu prawa. Barbarzynstwo wobec zwierzat nie moze byc usprawiedliwiane zadna religia!!!!
  • Tomek
    14.10.2013 12:11
    Popierałem i nadal popieram prawo do zachowania obrządków religijnych, zwłaszcz, że jest to zwyczaj odwieczny, starszy niż nasza demokracja a dużo starszy niż wszelkie organizacje obrońców zwierząt i karty praw wszelakich! Nasza "wrażliwość" wynika tylko i wyłącznie z oderwania się od rzeczywistości, karmienia się pokarmami w proszku lub przetworzonymi. Czy w imię miłości do zwierząt będziemy też zabijać drapieżniki, w sposób humanitarny rzecz jasna, ażeby nie dopuszczały się barbarzynstwa wobec swoich ofiar poprzez duszenie bezlitosne lub wydzieranie na żywca fragmentów ich ciała na oczach członków ich stada? A może to nie kwestia "miłości" do zwierząt, tylko nienawiści do wyznawców obcej religii albo jakiejkolwiek religii?
  • obrońca zwierząt
    18.11.2013 23:56

    Przeraża mnie fakt że muszę jako Polka patrzeć jak w moim kraju barbarzyńcy mają specjalne prawa mimo ustawy o ochronie zwierząt łamać ustawę w imię tradycji.Barbarzyńska to tradycja która skazuje zwierzę na tak okrutny spektakli przypominam że mamy 21 wiek i większość barbarzyńskich tradycji nie oparła się rozumowi i nauce.Nic na to nie poradzę ale jako osoba od 20 lat ratująca zwierzęta porzucone brzydzę się tradycją która każe w sposób okrutny, dla przyjemności mordować zwierzę.Nie jem mięsa od 40 lat i teraz rozumiem że ta adrenalina zabijanego zwierzęcia udzieliła się muftiemu który z taką arogancją kpi sobie z prawa państwa polskiego.

  • Natalia
    19.11.2013 15:19
    To właśnie takie postawy jak muftiego Miśkiewicza, pełne buty i arogancji, powodują powstawanie ruchów narodowych w całej Europie.Mam wielki szacunek dla polskich Tatarów którzy odcinają się od zachowań p.Miśkiewicza i rozumieją że należy respektować prawa kraju który jest ich ojczyzną.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama