Fenrir

Germanie wierzyli, że wilk Fenrir był synem Lokiego - bóstwa zniszczenia i śmierci – oraz zwiastującej nieszczęścia olbrzymki Angrbody.

Reklama

Po wczytaniu się w pradawne germańskie mity i opowieści, odnosi się wrażenie, że Fenrir zachowywał się niczym pustoszący baśniowe krainy smok. Jeszcze gorzej zaczęło się dziać, gdy olbrzymka Gygur urodziła mu w Żelaznym Lesie dwa wilki – Skolla (Wroga) i Hatiego (Nienawidzącego). Gdy podrosły, nieznoszący światła Fenrir polecił im, by wyruszyły na nieboskłon i pożarły Słońce i Księżyc.

Zachowania Fenrira i całej hordy wilków, która zgromadziła się wokół niego, nie podobały się bogom. Obawiali się, że polujący dotąd wyłącznie na ludzi Fenrir, wkrótce zacznie poważnie także zagrażać ich krainie - leżącemu nad chmurami Asgardowi. Postanowili go więc schwytać i uwięzić.

Wykuli na niego łańcuch Leading i udali się do Żelaznego Lasu, gdzie próbowali podejść Fenrira podstępem. Zapewniali go, że łańcuch jest tak mocny, że sam Thor nie jest w stanie go rozerwać. Przekonany o swej ogromnej sile wilk dał się nim skrępować, po czym… momentalnie go rozerwał.

Zdumieni tym faktem bogowie wrócili do swej siedziby i wykuli kolejny łańcuch – dwa razy mocniejszy Dromi, ale i ten zdał się na nic. Fenrir zdołał go zniszczyć.

Wtedy bóg Tyr wpadł na pomysł, by zamówić łańcuch u krasnoludów – mistrzów kowalstwa. Po trzech dniach otrzymali od nich Gleipnira.

Był to nie tyle łańcuch, co sznur. „Sznur niezwyczajny, bowiem do jego stworzenia użyto korzenia skały, brody kobiety, oddechu ryby, śliny ptaka, żyły niedźwiedzia i odgłosu stąpania kota. Od tej pory skały nie mają korzeni, kobiety bród, ryby nie oddychają, ptaki się nie ślinią, a koty stąpają bezgłośnie. Tylko niedźwiedzie jakimś sposobem zdołały zachować w swym ciele żyły” – pisał Artur Szrejter w „Mitologii germańskiej” (wyd. Maszoperia Literacka, 2011 rok).

Gdy Fenrir zobaczył ów dziwny, cienki sznurek, zaczął podejrzewać podstęp. Obawiał się, że jest to magiczny sznur, więc tym razem postawił warunek: jeden z bogów miał włożyć rękę do jego paszczy. Gdyby Fenrir sam nie potrafił się uwolnić, bogowie musieliby go rozwiązać – no, chyba, że któryś z nich wolałby stracić kończynę.

Po naradach rękę do wilczej paszczy włożył Tyr – bóg przysiąg i sprawiedliwości. Fenrir został związany i …nie zdołał rozerwać Gleipnira. Poprosił więc o uwolnienie, a gdy bogowie odmówili, odgryzł Tyrowi rękę.

Germanie wierzyli, że skrępowany Fernir został porzucony przez bogów przy wejściu do lodowej krainy Niflheim, z jego pyska zaczęła zaś ciec ślina, z której powstała zatruta rzeka Wan.

Wilk-pustoszyciel ma jednak wyswobodzić się w chwili, w której rozpocznie się Ragnarök - zagłada bogów i świata. On pożre słońce, zagryzie Odyna i zbluzga Asgard krwią – snuli apokaliptyczne wizje wyznawcy skandynawskich mitów, dodając, że na końcu Fenrir zostanie zabity przez Widara – syna Odyna, który po Ragnaröku stanie się jednym z władających bogów.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama