Xibalbá

W wierzeniach Majów taką właśnie nazwę nosiła mityczna kraina umarłych.

Reklama

Było to – jak domyślają się lingwiści – zaświatowe „miejsce strachu”. Podmokły, cuchnący obszar nad którym swe okrutne rządy sprawowali bogowie chorób, śmierci, rozkładu i wszelkich ludzkich cierpień.

W taki przynajmniej sposób scharakteryzowano Xibalbę w spisanej w XVI wieku „Popol Vuh” – świętej księdze Majów. Do naszych czasów przetrwała jej kopia oraz tłumaczenie hiszpańskiego mnicha Francisco Ximéneza.

Owym odpowiednikiem naszego piekła, czy antycznego Hadesu, władać miało dwunastu połączonych w pary bogów, których w mitach także czasem określa się jako Xibalbá. Najważniejszym spośród nich miał być Hun-Camé (w parze z Vucub-Camé) – czyli Śmierci. Inni z panów (bogów) Xibalbá to np. Xiquiripat (Pętla), Ahalpuch (Tworzący Ropień), czy Ahaltocob (Sprawca Cierpienia). Posłańcami władców Xibalbá były cztery puchacze.

Czasem ich królestwo wyobrażano sobie po prostu jako miasto – od świata śmiertelników odgradzały je jednak pełne skorpionów rzeki krwi i ropy. Stojące w Xibalbá budowle miały być miejscami, w których dokonywano sądów i tortur.

W mieście tym znajdować miało się także tlachco – specjalne, rytualne boisko do gry w piłkę. To właśnie na nim boski heros Xbalanque rozegrał legendarny mecz, w którym pokonał bóstwa Xibalbá. Hun-Camé i Vucub-Camé zostali zabici, zaś reszta bóstw skazana została na wykonywanie najbardziej prozaicznych prac „takich jak łuskanie kukurydzy, wyrób garnków, sznurów. Xibalbanie nie mogli też dłużej ‘napadać z nagła na ludzi’, a grono ich czcicieli zostało zredukowane do ‘synów ugorów i pustyń’ oraz ludzi grzesznych, złych, smutnych i nieszczęśliwych” – czytamy w leksykonie „Zaświaty i krainy mityczne” (wyd. Znak, 1999 rok).

W mitach i wierzeniach próbowano też czasem lokalizować Xibalbá. Jedni lokowali wejście w zaświaty w którejś z gwatemalskich jaskiń (w Cobán lub Carchá). Inni byli przekonani, że znajdowało się ono w jaskiniach leżących na terenie dzisiejszego Belize. Jeszcze inni wskazywali nocą na niebo - na Drogę Mleczną i widoczny na niej ciemny ślad.

Także Aztekowie wierzyli w istnienie Xibalbá, tyle tylko, że nazywali je Mictlan.

***

Tekst z cyklu Alfabet religii

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama