2/3 Holendrów to niewierzący

Mniej niż jedna trzecia mieszkańców Holandii wyznaje jakąś religię, a niemal co czwarta osoba deklaruje się jako ateista - wynika z najnowszego badania, którego wyniki relacjonuje w poniedziałek portal DutchNews.

Reklama

Trend sekularyzacyjny wiąże się także z malejącą liczbą deklarujących się jako osoby religijne: 10 lat temu było to 40 proc. badanych, obecnie - 31 proc.

Liczba osób wierzących w istnienie wyższej mocy spadła w tym samym okresie z 36 do 28 proc.

Większość uważa, że powinien obowiązywać rozdział państwa i Kościoła, a religia nie powinna wpływać na politykę i edukację.

Generalnie 25 proc. mieszkańców Holandii uważa się za chrześcijan, podczas gdy muzułmanów jest 5 proc., a 2 proc. należy do innych wyznań.

Sekularyzacyjny trend głęboko wnika w poglądy osób deklarujących wiarę chrześcijańską: jedynie 13 proc. katolików wierzy w niebo, a mniej niż połowa w to, że Jezus jest synem Boga. W mniejszym stopniu trend ten widać wśród protestantów - pisze portal DutchNews.

Badaniem "Bóg w Holandii", przeprowadzanym co roku od 1996 roku, objęto 2 100 osób.

«« | « | 1 | » | »»
  • agnostos
    14.03.2016 18:38
    Można żyć bez Boga? Można.
  • zatroskany
    15.03.2016 10:02
    Odchodzenie mieszkańców Europy Zachodniej od Boga napawa mnie trwogą z wielu powodów. Ludzie bez Boga stają się mniej ludzcy, mniej czuli na los innych, bardziej bezbronni wobec zła, a często sami zło czyniący.
    A czy my ludzie wierzący możemy odczuwać satysfakcję że u nas jeszcze nie jest tak źle?
    A co polecił nam Jezus?
    Idźcie i nauczajcie ...
    Kochaj bliźniego jak siebie samego ...
    Boje się, że moje samozadowolenie i "ubezpieczenie" w miłosierdziu Boga spotka konfrontacja z Bożą Sprawiedliwością - gdy będę musiał odpowiedzieć - jak żyłem, czy inni widząc mnie widzieli że Jezus prawdziwie jest Synem Boga czy też byłem zgorszeniem i żyłem tak jakby Boga nie było.
  • Bonner
    15.03.2016 15:47
    @agnostos
    Ja Cie nie strasze smiercia, ale uswiadom sobie to, przed czym sie tak bronisz (i dlatego "ewangelizujesz" nas tutaj swoja wiara w to, ze Bóg i zycie po smierci nie istnieja), a mianowicie, ze po Twoim ciekawym zyciu i satysfakcjonujacej pracy pozostanie ewentualnie tyle co pozostaje po skoszonej trawie. Jeruzelski tez byl taki chojrak, a ksiedza przy zgonie mial...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama