Europeizacja islamu?

Czy może jednak islamizacja Europy?

Reklama

W najnowszym numerze „Gościa Niedzielnego” pisze o tym Jacek Dziedzina. Co ciekawe, w tekście „Uległość czy przebudzenie”, dziennikarz odnosi się nie tylko do wypowiedzi polityków, ale także do „Uległości” – powieści Michela Houellebecqa, w której słynny pisarz „trafnie wyjaśnia powód (…) łatwego połknięcia bakcyla islamu przez francuskie elity”. To właśnie sytuacji we Francji poświęcony jest artykuł Dziedziny. Francji, która „musi zdecydować, jak dalej żyć z islamem”.

Zdaniem żurnalisty to m.in. polityczna poprawność francuskich, intelektualnych pięknoduchów pozwoliła „dojrzewać islamskim radykałom”, którzy dokonali ostatnich zamachów w kraju nad Sekwana. Po tych tragicznych wydarzeniach premier Francji, Manuel Valls stwierdził, że islam należałoby zeuropeizować, ucywilizować i zdemokratyzować. Czy jednak jest to możliwe?

Jacek Dziedzina jest sceptyczny wobec tego pomysłu. Uważa np. że jest już na to za późno. „Muzułmanie (…) ze swoimi zwyczajami i prawem szariatu, nawet ci odrzucający przemoc w imię Allaha, są już integralną częścią społeczeństwa francuskiego, co więcej, mają świadomość praw nabytych, w tym niepisanego, ale tolerowanego prawa do narzucania swoich zwyczajów w miastach czy dzielnicach, które zamieszkują”.

Bardzo ciekawe są tutaj także kwestie dotyczące tożsamości Francuzów. Wydaje się, że Francja – głównie za sprawą laicyzacji – utraciła ją jakiś czas temu. „Islam w sposób naturalny wchodzi w pustkę spowodowaną świadomym odrzuceniem przez Francuzów własnej”, chrześcijańskiej tożsamości.

Co jest prawdziwym wrogiem muzułmanów - katolicyzm, czy laicyzm? I co by było gdyby, Francuzi powrócili do własnej, chrześcijańskiej tożsamości? Więcej na ten temat w aktualnym, 34 numerze tygodnika „Gość Niedzielny”.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama