Merkel: religia należy do sfery publicznej

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w środę przy okazji rozpoczęcia Dni Kościoła Ewangelickiego w Berlinie, że zdaniem jej partii - CDU - religia należy do życia publicznego i nie powinna być ograniczana do sfery prywatnej.

Reklama

"Nie chcemy spychać religii do sfery prywatnej" - powiedziała Merkel na spotkaniu zorganizowanym przez ewangelicką grupę roboczą działającą w ramach klubu parlamentarnego CDU/CSU.

Lepiej, żeby Kościoły mieszały się (do spraw publicznych) niż gdyby zawsze z tego rezygnowały - zaznaczyła szefowa niemieckiego rządu. "Potem można się o (ich stanowisko) spierać i tak właśnie postępujemy" - dodała niemiecka kanclerz.

Merkel powiedziała, że obecne pokolenie Niemców może uczyć się od Marcina Lutra optymizmu i zaufania w trudnych czasach. Luter, jak podkreśliła, poszukiwał wspólnych korzeni i wartości. "Ten, kto próbuje uświadomić sobie swoje wartości i korzenie, ten patrzy śmiało na świat i przystępuje do działania ze sporą dozą zaufania do Boga" - powiedziała Merkel, cytowana przez agencję dpa.

Ojcem Merkel był protestancki teolog Horst Kasner. Przyszła niemiecka kanclerz spędziła dzieciństwo w prowadzonym przez niego seminarium protestanckim w Waldhof pod Templimen. W wypowiedziach dla mediów Merkel wielokrotnie podkreślała, że jest praktykującą protestantką.

Dni Kościoła Ewangelickiego rozpoczęły się w środę wieczorem od uroczystego nabożeństwa przed Bundestagiem. Tegoroczna edycja ma wyjątkowo uroczystą oprawę ze względu na przypadającą w tym roku 500. rocznicę przybicia przez Marcina Lutra 95 tez do do drzwi kościelnej kaplicy w Wittenberdze.

To wydarzenie uznawane jest za symboliczny początek reformacji. Władze Niemiec nadały trwającym przez cały rok uroczystościom jubileuszowym rangę państwową.

Dni potrwają do niedzieli. Na zakończenie święta ewangelików w Wittenberdze odbędzie się nabożeństwo pod gołym niebem na błoniach nad Łabą. Organizatorzy spodziewają się ponad 100 tys. uczestników.

W liczących ponad 80 mln mieszkańców Niemczech ewangelicy i katolicy stanowią obecnie po około 30 proc. ludności kraju.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Gość
    25.05.2017 12:24
    przed sprowadzaniem uchodźców trzeba było się pytać teraz musztarda po obiedzie
  • sorcier
    25.05.2017 18:04
    Jak bardzo naiwnym, by nie powiedzieć głupim, trzeba być, żeby przywiązywać jakąkolwiek wagę do tego rodzaju "deklaracji" pani Merkel. Gdyby tylko zapewniłoby jej to dożywotnie rządy, to nie mam wątpliwości, że natychmiast byłaby gotowa stać się oficjalnie katoliczką i to nawet z Bractwa Piusa X.
  • Gość
    26.05.2017 00:51
    Luter i optymizm! Pękłabym ze śmiechu, gdyby nie to, że płakać raczej trzeba.
  • GośćOc
    30.05.2017 08:45
    Oczywistym jest, że u P. Boga liczą się nie słowa lecz czyny. Chrześcijanin jest jednak zobowiązany do ewangelizacji nie tylko czynem ale i słowem. Natomiast Boga nie można zwieść słowami, co niestety udaje się że społeczeństwem.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama