Rodzima Wiara: Polska dla pogan

O chrześcijaństwie mówią: judeochrześcijaństwo. Polaków nazywają ludem aryjskim, którego kulturę wypaczyło chrześcijaństwo. Potępiają słabość, chorobę, pokorę. Sławią tężyznę fizyczną, aktywność i żywotność. Najwyższą wartością jest dla nich naród. O kim mowa? O faszystach? Nie. Takie idee wyznaje legalnie istniejący w Polsce ruch religijny: Rodzima Wiara.

W Polsce istnieje kilka ugrupowań neopogańskich. Rodzima Wiara odwołuje się do tradycji przedwojennej. Od 1937 roku Jan Stachniuk wydawał w Warszawie miesięcznik "Zadruga", który dał początek ruchowi ideowemu o tej samej nazwie. Głosił on dość osobliwe idee. Jego zdaniem rok 966 przerwał rozwój tradycyjnej cywilizacji zachodniosłowiańskiej opartej na równie tradycyjnych wartościach indoeuropejskich. Chrzest Mieszka I równoznaczny jest dla Stachniuka z powolnym, lecz systematycznym spychaniem Polski z roli niezależnego państwa do pozycji wasalnej wobec Rzymu. Równolegle z tym procesem miało następować wypaczanie prawdziwej natury aryjskich Słowian. Uformowany tą drogą naród tworzył zdeformowaną kulturę, która doprowadziła do upadku Rzeczypospolitej. Co prawda, zdarzały się "chwalebne" próby przerwania tego procesu, jak pogański bunt mazowieckiego księcia Masława w roku 1047. "Pomimo planowego, wandalskiego niszczenia naszej przeszłości, nie można było jednak pogrążyć w niepamięci posągowej postaci księcia Masława. Doń też nawiązać możemy nić zerwanej tradycji prawdziwego człowieczeństwa. Książę Masław jest najjaśniejszym punktem w dziejach Polski, a nawet całej Słowiańszczyzny. Dzięki niemu i jego dziełu uratowany został honor człowieka polskiego i Słowianina. On daje świadectwo o głębi obrzydzenia, które budziło się w duszach naszych przodków, gdy stykali się z kosmiczną chorobą krzyża." – pisał Stachniuk, znany też jako Stoigniew.

Te idee w ostatnich latach wskrzeszają dawni członkowie Zadrugi. Założycielem i naczelnikiem Rodzimej Wiary jest były aktywista Zadrugi – dr Stanisław Potrzebowski, znany również jako Staszko z Wrocławia.
Już w latach 1988 i 1989 urządzał próby postrzyżyn według "obrządku słowiańskiego". Grupa powstała jednak dopiero na początku 1995 roku. Grupa inicjatywna opracowała podstawowe założenia grupy ("Wyznanie Wiary Lechitów"), i złożyła wniosek o rejestrację wyznania. Doszło do niej 4 marca 1996 roku. Działalność grupy rozpoczęła się 23 marca 1996 roku na I Wiecu Wyznawców zwołanym do Wrocławia. Tam też omówiono zasady i cele Zrzeszenia Rodzimej Wiary (tak brzmiała pierwsza nazwa ruchu), wybrano też władze naczelne.

Ludzie aryjscy
Zasady Rodzimej Wiary opierają się na trzech podstawowych filarach. Są nimi: uwielbienie narodu jako nadrzędnego bytu transcendentnego, zaprzeczenie nieśmiertelności duszy ludzkiej oraz oparcie wszelkich wartości etycznych o prawa przyrody.
Członkowie ruchu głoszą chęć nawiązania łączności z indoeuropejską spuścizną kulturową. Stąd też przewija się nieustannie wspomnienie o mitycznych aryjczykach zamieszkujących niegdyś tereny dzisiejszych Indii oraz Iranu. Mieli oni tam stworzyć mityczne państwo zwane Aryą, którego mieszkańcy stali się protoplastami wszystkich ludów europejskich. Nazwa ta pochodzi od sanskryckiego słowa "arya" oznaczającego wzniosłą szlachetność i godność. Przed mniej więcej 4000 lat lud ten zaczął się rzekomo różnicować na dwie gałęzie: azjatycką i europejską. Następnie gałąź europejska zaczęła rozchodzić się na kolejne, początkowo germańską i bałto-słowiańską, a wreszcie, przed około 2000 lat, miały wyodrębnić się ludy prasłowiańskie. Podobne teorie głosili ideolodzy i pseudouczeni nazistowscy.
Wspólnota języka i religii powodować miała, iż wszystkie te ludy mogły współegzystować nie dążąc przy tym do dominacji jednych nad drugimi. Miał to być "złoty wiek" Europy, w której żyły i rozwijały się zgodnie ze sobą i ze swoją wiarą wszystkie plemiona indoeuropejskie. Ten mityczny spokój zakłócony jednak został poprzez rozwój i rosnące wpływy chrześcijaństwa. Miało ono antagonizować żyjące dotąd w zgodzie ludy poprzez swoją chęć ewangelizacyjnej ekspansji. Ta mityczna ciągłość tradycji daje jednak nadzieję na powrót "złotego wieku", wystarczy bowiem tylko pokonać ostatecznie chrześcijaństwo, a skłócone obecnie narody europejskie odkryją na nowo swe starożytne pokrewieństwo.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja