Bez fajerwerków. Muzułmanie już świętowali nowy rok

W Warszawie mieszka dziś jedynie około 30 tatarskich rodzin. Do pierwszego rozbioru Polski nasze tereny zamieszkiwało ich 120 tysięcy.

Dziś do jedynego w Warszawie meczetu przy ul. Wiertniczej przychodzi co piątek 300–400 osób. Nezar Sharif, imam gminy warszawskiej szacuje, że w Polsce mieszka 12 do 20 tys. muzułmanów. Na Wiertniczą przychodzą modlić się m.in. studenci, dyplomaci i biznesmeni z krajów arabskich.

Warszawski meczet to zaadaptowana willa. Z zewnątrz widać charakterystyczne łuki i zakończone kopułą z półksiężycem małe wieżyczki. Od ulicy jest także muzułmański sklep. Ale nie ma minaretu, na którego budowę ponoć nie zgodzili się kilkadziesiąt lat temu mieszkańcy. Bali się, że muezin będzie budził ich rano i cztery razy „zakłócał spokój” w ciągu dnia.

18 grudnia muzułmanie rozpoczęli nowy, 1431 rok. Za początek swego kalendarza przyjmują bowiem rok 622 r. n.e., czyli moment wyjścia Mahometa z Mekki do Medyny. Właśnie to wydarzenie, tzw. hidżra rozważają tego dnia na modlitwie w meczecie. Muzułmanie nie świętują tego dnia radośnie, w klimacie naszego sylwestra, ale spotykają się w świątyni i w gronie rodzinnym, dziękując Bogu za miniony rok i prosząc o pomyślność w nowym. Rok rozpoczyna się pierwszego dnia miesiąca muharram, a kończy się okresem pielgrzymek do Mekki.

Chociaż godziny urzędowania i codzienne życie muzułmanów przebiegają zgodnie z kalendarzem gregoriańskim, kalendarz religijnych świąt muzułmańskich jest ściśle związany z kalendarzem księżycowym, podobnie jak żydowski. Liczy 12 miesięcy składających się z 29 lub 30 dni, a długość roku wynosi w przybliżeniu 354 dni i 8 godzin. Arabowie wprowadzili cykl 30-letni (19 lat zwyczajnych po 354 dni i 11 lat przestępnych po 355 dni). Początek dnia liczy się od zachodu słońca. W efekcie kalendarz jest o 10–11 dni krótszy od roku słonecznego, przez co daty świąt islamskich co roku zmieniają się w stosunku do kalendarza gregoriańskiego, a pełny cykl trwa około 33 lat.

W Warszawie muzułmanie mają też czynny mizar, czyli cmentarz przy ulicy Tatarskiej. Pochowani są tutaj polscy Tatarzy, m.in. mjr Wojska Polskiego Aleksander Jeljaszewicz – ostatni dowódca jazdy tatarskiej 13. Pułku Ułanów Wileńskich, kawaler Orderu Virtuti Militari, Aleksander Achmatowicz – prawnik, minister sprawiedliwości w rządach Krymu i Litwy Środkowej, senator II RP, czy Osman Achmatowicz – chemik, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i prezes Komitetu Budowy Meczetu w Warszawie.

Na zdjęciu: Nezar Sharif jest imamem gminy warszawskiej. Szacuje, że w Polsce jest dziś ok. 20 tys. wyznawców Mahometa

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja