Religia czy ateizm?

Dennis Gira, Fabrice Midal Jezus - Budda Możliwy dialog? Księgarnia św. Wojciecha Poznań, 2008 stron: 200

Nikt nie ma raczej wątpliwości co do tego, że chrześcijaństwo jest religią. Tymczasem status buddyzmu pozostaje niejednoznaczny.

Choć wydaje się to dziwne, większość z nas, ludzi Zachodu, umiejscawia go dokład­nie pośrodku - między religią a systemem ateistycznym.

Niektórzy przekonują, że w przypadku tej tradycji należałoby mówić nie tyle o ateizmie, co raczej o agnostycyzmie. Argumentują, że buddyzm nie zna osobowego Boga-Stwórcy, że sam Budda nie przedstawia się jako zbawiciel („dawca łaski"), lecz raczej jako lekarz, który poprzez swoją naukę (Dharmę) stawia diagnozę i daje pacjentowi praktyczne wskazówki, prowadzące do duchowego uzdrowienia (Oświecenia).

Moje codzienne doświadczenie rzeczywiście potwierdza, że buddyzm jest daleki od tego, co zwykło się nazywać religią. Stanowi on przede wszystkim zbiór praktyk, wśród których naczelne miejsce zajmuje me­dytacja w pozycji siedzącej. To właśnie ona prowadzi do oczyszczenia naszego umysłu poprzez odkrycie jego rzeczywistej natury oraz do ule­czenia naszego doświadczenia, dzięki czemu stajemy się zdolni do wni­kliwego oglądu tego, co jest.

W tradycji tej nie ma miejsca na moralizowanie, bowiem nie chodzi w niej o przestrzeganie takich czy innych zasad, na przykład przykazań ustanowionych przez Boga, lecz o przywiązy­wanie możliwie największej uwagi, do tego, co czynimy, oraz o uświadamianie sobie różnych motywów, jakie stoją za naszymi wyborami.

Z drugiej jednak strony ścieżkę, którą kroczy buddysta, wypełniają rów­nież doświadczenia duchowe, pod wieloma względami przypominające te, które były udziałem Ojców Kościoła czy wielkich mistyków chrześ­cijańskich.

Owa oscylacja naznaczyła także moją osobistą drogę. Tradycje monoteis­tyczne, z którymi spotkałem się jeszcze jako dziecko, wydały mi się pełne poczucia winy, moralizatorstwa oraz infantylności, co zrodziło we mnie głębokie rozczarowanie i niechęć do wszelkich religii. Jednak buddyzm, ku któremu zwróciłem się jako młody człowiek, powoli, krok po kroku, zaczął odsłaniać przede mną duchowy sens, jaki skrywa każda religia.

Dziś nierzadko czuję się zażenowany sposobem, w jaki lekceważy się specyfikę i wyjątkowość tej tradycji, redukując ją do swego rodza­ju ateizmu. W swojej najgłębszej istocie buddyzm stanowi prawdziwą prowokację wobec konformizmów wszelkiej maści - a takowe istnieją zarówno na gruncie ateizmu, jak i we wszystkich religiach. Prawda do­świadczenia buddyjskiego leży bez wątpienia gdzieś pomiędzy znacze­niem, przypisywanym religii, a tym, jakie przypisuje się ateizmowi. (...)

Komercjalizacja buddyzmu

Buddyzm bywa przedstawiany jako droga osobistego rozwoju, promu­jąca pokój, ład i harmonię. Jakiś czas temu, gdy jechałem autostradą, moją uwagę przykuł przydrożny billboard. Jakież było moje zdziwie­nie, gdy przeczytałem umieszczone na nim hasło: „Bądź ZEŃ!". Nie był to bynajmniej przypadek naruszenia przez państwo francuskie zasady laickości w przestrzeni publicznej, albowiem afisz ten nie reklamował szkoły buddyjskiej ani nie zachęcał obywateli do duchowego nawróce­nia. Nie, chodziło o rzecz znacznie bardziej prozaiczną: był to komuni­kat dla kierowców, by zwolnili!

To przykre, że w naszej kulturze ta piękna i surowa tradycja często zostaje zredukowana do przesłania typu: „uspokój się", „wyluzuj" itp. Przypadek ów odzwierciedla sposób, w jaki wielu współczesnych ludzi Zachodu postrzega buddyzm. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy po­noszą częściowo sami buddyści, którzy niekiedy naiwnie mniemają, iż tego rodzaju „popularyzacja" ich tradycji przysporzy jej dobrej sławy.

Już kilkadziesiąt lat temu Czogiam Trungpa, opierając się na genial­nej i (jak pokazuje dzisiejsza sytuacja) proroczej intuicji, zdemaskował groźbę - jak sam to określił - „duchowego materializmu". Pytany, czy XXI wiek będzie stuleciem areligijnym, rinpocze odpowiedział, że fala duchowego materializmu bez wątpienia zaleje nasz świat, jednak prze­trwa kilka samotnych wysepek, na których prawdziwa dyscyplina bę­dzie zachowywana.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama