Sunnicki lider apeluje do papieża

Wielki imam meczetu Al-Azhar w Kairze Ahmed al-Tajeb, duchowy lider sunnitów w Egipcie wyraził nadzieję, że papież Benedykt XVI wystosuje orędzie do świata islamskiego, by - jak wyjaśnił w wywiadzie dla "Corriere della Sera"- odbudować wzajemne zaufanie.

Reklama

W opublikowanej w czwartek rozmowie z włoskim dziennikiem Tajeb powtórzył swą wcześniejszą opinię, że "negatywne" reakcje mogą wywołać niedawne słowa papieża, który po krwawym zamachu bombowym na kościół koptyjski w Aleksandrii, mówił o potrzebie ochrony chrześcijan w Egipcie.

Wyjaśniając swe stanowisko imam oświadczył: "Chrześcijanie Wschodu stanowią niezbędny składnik społeczeństwa, do którego należą i źródło bogactwa cywilizacji wschodniej i tradycji arabsko-islamskiej". Dodał następnie, że ochrona i bezpieczeństwo chrześcijan są "zagwarantowane przez ich prawa obywatelskie i, zgodnie z tradycją islamską, dzięki długiej historii wspólnego życia, opartego na poszanowaniu drugiego i na różnorodności religijnej, a także kulturowej".

Odnosząc się do zamachu, w którym w ostatnim dniu 2010 roku zginęły 23 osoby, sunnicki lider z Kairu ocenił: "Takie akcje terrorystyczne nie są wymierzone tylko przeciwko chrześcijanom, ale przeciwko całemu Egiptowi w celu destabilizacji kraju i zagrożenia jego bezpieczeństwu oraz jedności narodowej".

"Mam nadzieję, że Jego Świątobliwość Benedykt XVI, który cieszy się powszechnym autorytetem moralnym i na którym spoczywa zatem odpowiedzialność o nadzwyczajnym znaczeniu, zdecyduje się wystosować przesłanie do świata islamskiego. Przesłanie, które będzie mogło przywrócić mosty zaufania i rozwiać źródła nieporozumień" - powiedział imam Ahmed al-Tajeb.

Jego zdaniem "taka inicjatywa, takie przesłanie będzie mogło otworzyć drogę poważnego i skutecznego dialogu między cywilizacjami wschodnimi i zachodnimi służąc umocnieniu pokoju i bezpieczeństwa na świecie".

Watykan nie zareagował na słowa sunnickiego duchownego. Ostro skrytykował je publicysta dziennika "Corriere della Sera", którego zdaniem imam nie chce zrozumieć, kim są ofiary fanatyzmu, a w obliczu tak ciężkiego zamachu na egipskich chrześcijan "uznał za swój obowiązek odgryźć się papieżowi, który apelował o obronę wiernych na Wschodzie".

«« | « | 1 | » | »»
  • mijamax
    06.01.2011 21:03
    Takie akcje terrorystyczne, tak je nazwał wielki imam, czy terrorystów ukarano jak terrorystów?
  • pawcio93
    06.01.2011 22:47
    Islam za dużo sobie pozwala i moja cierpliwość zaczyna się kończyć... setki tysięcy chrześcijan przelewa krew każdego dnia... DOSYĆ TEGO!!!!!!!!
    Jak tak dalej będzie to zacznę postępować jak oni i skończy się miłosierdzie... Nie mam już siły ... chcą wojny będą ją mieć
  • emigrant
    06.01.2011 22:50
    ze slow tego "imama" wynika , ze Papiez i my katolicy powinnismy uwazac zeby ich nie obrazic (ewentualnie przeprosic) za to ze naszych braci nieustannie zabijaja. Jak z tego widac to nie jest prawda ze terroryzm i przemoc to ekstremisci islamscy- to jest chyba istota tej religii
  • Natalia
    07.01.2011 04:55
    Logiczne jest, ze muzulmanie powinni przeprosic za to co sie stalo, a duchowni ostro to potepic. Chrzescijanie zostali zaatakowani podczas modlitwy przez terrorystow muzulmanskich. Taki jest fakt. Jak mozna odwracac kota ogonem i domagac sie nastepnego apelu od papieza?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama