Nie daj się sektom

Po raz czternasty rusza akcja "Lato bez sekt", którą prowadzi Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami. W ramach akcji w kilku dużych miastach Polski rozdanych zostanie kilka tysięcy ulotek, a w małych miejscowościach zawiśnie kilka tysięcy plakatów. Członkowie Komitetu będą także wygłaszać prelekcje na koloniach - tam, gdzie zostaną zaproszeni.

Reklama

Głównym punktem akcji jest jak co roku rozpowszechnianie ulotek i plakatów uświadamiających o potrzebie ochrony przed sektami. Na ulotce pt. "Sektom mówimy stop" Komitet przypomina o najgroźniejszych sektach, działających w Polsce i na świecie obecnie i w przeszłości.

Zdaniem przewodniczącego OKOpS Ryszarda Nowaka, najgroźniejsze w Polsce sekty to Kościół Scjentologiczny, Kościół Moona (Ruch pod Wezwaniem Ducha Świętego dla Zjednoczenia Chrześcijaństwa Światowego założony przez Sun Myung Moona) czy sataniści, którzy nie są zorganizowani w jednej wspólnocie, ale za to najliczniejsi. Nowak nie umiał jednak podać żadnych danych dotyczących liczebności sekt i ich członków w Polsce, gdyż jego Komitet tego nie monitoruje.

Sekty działają głównie w zachodniej części kraju, gdzie ich członkowie przybywają z Niemiec i innych krajów Europy Zachodniej oraz w dużych miastach, zwłaszcza we Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie i Warszawie, gdzie łatwiej o anonimową działalność i werbunek. - Sekty nie werbują nowych członków na wsiach i w małych miasteczkach, bo tam wszyscy wszystko o sobie wiedzą - uważa Nowak.

Zdaniem Nowaka, obecnie sekty zmieniły sposób werbunku i dobierają sobie członków w bardziej przemyślany sposób. Nie są to już przypadkowe osoby, ale np. dzieci z dobrze sytuowanych rodzin lekarzy, adwokatów czy biznesmenów. - Minęły czasy, gdy sekta rozkładała stolik i jawnie rozdawała ulotki. Lata negatywnego informowania o sektach sprawiły, że grupy te jeszcze bardziej zeszły do podziemia - mówi Nowak.

W tym roku Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami zwrócił się do prokuratury w Lubartowie o zbadanie terenu, gdzie znajdowała się posiadłość nieistniejącej już sekty Niebo, założonej w 1990 r. przed Bogdana Kacmajora. Komitet otrzymał bowiem doniesienia od byłych członków Nieba, że pochowane są tam dzieci. Prokuratura podjęła czynności sprawdzające, jednak po zbadaniu terenu nie zdecydowała się wszcząć śledztwa. Nowak chce się od tej decyzji odwołać.

Jego Komitet zwrócił się także do MSWiA o nierejestrowanie sekty scjentologów, która zdaniem Nowaka ubiega się o to tego lata, oraz o wyrejestrowanie Kościoła Moona. Nie wierzy jednak w to, by udało się całkowicie zastopować ich działalność. - Nie da się ich zwalczyć, za nimi kryją się wielkie pieniądze. Przywódcy wielkich sekt są milionerami czy miliarderami i nigdy z tego nie zrezygnują - powiedział.

Komitet jak co roku uruchamia telefony interwencyjne 605 88 21 37 i 75 717 35 78 (czynne w godz. 8.00-22.00), pod którymi można zgłaszać wszelkie problemy związane z sektami. Nowak poinformował, że w wakacje dostaje dziennie kilka telefonów z prośbą o pomoc. - Można dzwonić anonimowo, najważniejsze, żeby powiedzieć, jaki jest problem, spróbujemy pomóc - zapowiada.

Komitet chce podczas tegorocznej akcji organizować także prelekcje na temat zagrożeń związanych z sektami, a na zakończenie akcji konkurs z nagrodami "Co wiesz o sektach?".

Ryszard Nowak, były poseł i radny, jest od 2004 r. przewodniczącym Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami. Od 1997 r. organizuje akcję „Lato bez sekt”. W 2007 r. opracował raport o polskich i zagranicznych rockowych zespołach satanistycznych pt. "Czarna lista zespołów muzycznych propagujących satanizm". Opracowanie to ma przestrzegać młodzież i rodziców przed zagrożeniami płynącymi z jawnego lub ukrytego propagowania satanizmu na imprezach młodzieżowych.

OKOpS chciał też odwołania kilku koncertów muzyków lub grup posądzanych o przynależność do sekt, propagujących satanizm lub nawołujących do nienawiści. Nowak doniósł m.in. na piosenkarkę Dorotę Rabczewską za szydzenie z Biblii, procesował się też z liderem deathmetalowego zespołu Behemoth za nazwanie go "przestępcą" po tym, jak Adam Darski podarł na scenie Pismo Święte.

22 sierpnia 2006 r. ośrodki informacji na temat sekt i destrukcyjnych ruchów religijnych z całej Polski opublikowały oświadczenie, w którym poinformowały, że kierowany przez Ryszarda Nowaka Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami "nie reprezentował i nie reprezentuje pozostałych ośrodków zajmujących się problematyką sekt na terenie kraju". "Zwracamy na to uwagę, gdyż pozostałe ośrodki i osoby tam pracujące są identyfikowane z jego osobą i oceniane poprzez pryzmat jego osoby i działalności" - brzmiało oświadczenie.

Oprócz OKOpS działa także kilka zakonnych ośrodków o sektach. Więcej informacji na stronach Dominikańskich Ośrodków Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach www.badzwolny.eu

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • pele
    07.08.2011 23:17

    Polecam interesującą książkę, dość świeżą


    Armagedon w 1975 roku – „możliwy” czy „prawdopodobny”? autorstwa Włodzimierza Bednarskiego.
    Zob. http://www.maternus.pl/index.php?p=ksiazki&k=100

    Opis:

    Dziś prawie już wymarło pokolenie głosicieli Towarzystwa Strażnica, które oczekiwało na rok 1925, jednak ciągle żyją tysiące byłych i aktualnych świadków Jehowy pamiętających nadzieje związane z rokiem 1975.

    Choć minęły już 34 lata od tej tak ważnej kiedyś dla Towarzystwa Strażnica daty, to jednak nadal wspomnienie jej budzi emocje wielu osób. Tysiące świadków Jehowy po zawodzie roku 1975 opuściło organizację, która dla wielu z nich stała się zbiorowym „fałszywym prorokiem”.

    Obecnie, po ponad 40 latach od chwili, gdy w 1966 roku rozpoczęto „kampanię roku 1975”, możemy już bez emocji prześledzić niektóre kwestie argumentacji Towarzystwa Strażnica, dotyczące daty, na którą czekali jego głosiciele.
     

  • Normalny
    06.03.2013 07:00
    I tak każdy wie, że największą i najniebezpieczniejszą sektą jest Kościół Katolicki...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama