Tablica w miejscu spalenia Talmudu

„Płonie pergamin, a litery fruwają” - te słowa rabina Chananii ben Teradiona, spalonego na stosie przez rzymian, upamiętniają od niedzieli 18 września miejsce, w którym 9 września 1553 r. na placu Campo dei Fiori spalono na rozkaz Inkwizycji księgi Talmudu.

Reklama

Pisząc o tej uroczystości w dzisiejszym biuletynie Związku Żydów Włoskich główny rabin Rzymu Riccardo Di Segni z radością odnotowuje, że wzięli w niej udział przypadkowi przechodnie, wśród których były też osoby narodowości żydowskiej z różnych krajów świata.

„Trzeba było 458 lat, by umieścić pamiątkową tablicę, ale nigdy nie jest za późno” - pisze rabin Di Segni.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Stanisław_Miłosz
    20.09.2011 12:02

    Skoro upamiętnieniem tablicą zasługuje spalenie na rozkaz Inkwizycji Talmudu, którego przesłaniem jest przestrzeganie mrocznych i pokrętnych przykazań rabinów, to tym bardziej upamietnieniem tablicą zasługuje miejsce podarcia i rozrzucenia motłochowi przez Nergala-Darskiego (pytanie, na czyj rozkaz?) Ewangeli, której przesłaniem jest przestrzeganie najważniejszego przykazania Boga-Chrystusa: Miłuj bliźniego swego.
    Zatem - kto ufunduje tę tablicę? Tu i teraz. Czy też będziemy musieli czekać 458 lat?

     

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama