Asyż: Kto przyjął zaproszenie, kto odrzucił?

Ok. 300 delegatów z 31 Kościołów chrześcijańskich i 12 religii świata przybędzie do Asyżu na zaproszenie papieża, aby wziąć udział w „Dniu refleksji, dialogu i modlitwy o pokój i sprawiedliwość na świecie”. Po raz pierwszy zaproszenie zostało skierowane nie tylko do przedstawicieli religii, ale i osobistości ze świata otwartych na dialog agnostyków.

Reklama

Wśród nich będzie były przewodniczący Komunistycznej Partii Austrii Walter Baier, który uda się z pielgrzymką do miasta św. Franciszka. Zaproszenie Ojca Świętego przyjęli także urodzona w Bułgarii, a mieszkająca we Francji prof. Julia Kristeva, Włoch prof. Remo Bodei z Pizy, meksykański filozof prof. Guillermo Hurtado.

O wiele mniej skłonny do dialogu międzyreligijnego okazał się renomowany uniwersytet islamski Al-Azhar w Kairze i jego uczeni teologowie, których orzeczenia teologiczno-prawne (fatwa) są uznawane wśród sunnickich muzułmanów za obowiązujące. Wielki imam uczelni Ahmed Mohamed al-Tayeb nie przyjął papieskiego zaproszenia. Tayeb uważa, że powodem zamrożenia dialogu z Watykanem jest „powtarzająca się krytyka papieża Benedykta wobec islamu i jego niesprawiedliwe twierdzenie, że Koptowie w Egipcie i chrześcijanie na Bliskim Wschodzie są prześladowani”. Mimo tego liczba muzułmanów w Asyżu będzie większa niż podczas historycznego szczytu między religijnego w 1986 i w 2002 r. Przyjadą tak sunnici jak i szyci z Iranu i Libanu. Jak informuje bejrucki dziennik "The Star" do Asyżu wybiera się wielki mufti szyicki Ahmad Qabalan. Wśród około 50 przedstawicieli islamu, będzie przewodniczący kierownictwa muzułmanów regionu Kaukazu, Allaszukur Paszazade oraz przedstawiciel króla Arabii Saudyjskiej. Będą też muzułmanie z Azji południowej i południowo-wschodniej.

W spotkaniu wezmą udział także buddyści, wyznawcy hinduizmu pod przewodnictwem wnuka Mahatmy Gandhiego, prof. Rajhmoona Gandhiego, konfucjanizmu, taoizmu, szintoizmu oraz wyznawcy religii naturalnych. Tym razem zabraknie duchowego przywódcy Tybetańczyków Tenzina Gjatso Dalaj Lamy XIV.

Dla wielu zaproszenie Benedykta XVI na kolejny „szczyt w Asyżu“ było dużym zaskoczeniem. Przed 25 laty ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Joseph Ratzinger na początku ze sceptycyzmem odniósł się do międzyreligijnej inicjatywy swego poprzednika Jana Pawła II.

Spotkanie odbędzie się dokładnie w dniu, w którym przed 25 laty odbyło się historyczne spotkanie zwołane przez Jana Pawła II 27. października 1986 r., gdy po raz pierwszy w historii przywódcy Kościołów i religii modlili się o pokój. W tym roku ze strony prawosławnej przybędzie patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej I i przedstawiciele pozostałych patriarchatów. Kościoły chrześcijańskie Zachodu reprezentować będą: przywódca Wspólnoty Anglikańskiej abp Rowan Williams, Olav Fykse Tveit, sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów i przewodniczący Światowej Federacji Luterańskiej bp Mounib Younam. W delegacji żydów znajdą się rabin David Rosen – przedstawiciel Wielkiego Rabinatu Izraela oraz główny rabin Rzymu Riccardo Di Segni.

Do Asyżu przybędą przedstawiciele ponad 50 krajów świata, w tym obok licznych państw europejskich i amerykańskich, także mieszkańcy Egiptu, Izraela, Pakistanu, Jordanii, Iranu, Indii, Arabii Saudyjskiej, Filipin oraz wielu innych.

Program spotkania jest podobny do tego z 1986 r. Układając program strona watykańska pragnęła wyeliminować wszelkie podejrzenia o synkretyzm i opaczne interpretacje. Nie będzie żadnej wspólnej modlitwy, jak również żadnych religijnych bądź parareligijnych gestów.

Po obiedzie w refektarzach klasztoru Matki Bożej Anielskiej każdy z uczestników otrzyma pokój w przylegającym do klasztoru domu gościnnym na czas ciszy, osobistej refleksji i modlitwy. Procesja pokoju ulicami Asyżu odbędzie się w milczeniu.

Proponowane tematy do refleksji tym razem nie będą dotyczyć tylko wyścigu zbrojeń i wojen ale także globalizacji, kryzysu gospodarczego, finansowego, struktur społecznych i demokracji, ale także głodu, ubóstwa i przymusowej migracji. Jak widać Benedykt XVI miał wystarczająco dużo powodów, aby pod hasłem: „Pielgrzymi prawdy, pielgrzymi pokoju” zaprosić przywódców religijnych, którzy mają się zwrócić przeciwko fanatyzmowi i fundamentalizmowi i ściśle współpracować na rzecz sprawiedliwszych relacji międzyludzkich. „Dzień refleksji, dialogu i modlitwy o pokój i sprawiedliwość na świecie” ma być także wyrazem sprzeciwu wobec każdej instrumentalizacji religii i usprawiedliwianiu przemocy w imię Boga.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • ksiadzmar
    25.10.2011 21:17
    Ten program jest bardziej do przyjęcia, gdyż te wspólne akcenty modlitewne to nie były dobrze odebrane. Może to dobrze, że jest sporo tych muzułmanów, oby do nich dotarło, że zabijanie w imię Boga to jest pomyłka!
  • Marcin
    25.10.2011 23:15
    Dużo tematów. To religijny szczyt G8.

    Może faktycznie czas, żeby przywódcy religijni też zaczęli wspólnie rozmawiać o różnych problemach, nie tylko politycy.
  • katolik
    26.10.2011 07:57
    Pobudzanie Boga do gniewu, więc nie dziwi trzęsienie ziemi w Turcji.
  • K. B.
    26.10.2011 09:39
    Panie, błogosław POKÓJ czyniącym i miłującym POKÓJ. Pozwól, aby nie było to tylko spotkanie w świetle fleszy. Pozwól porozumieć się swoim dzieciom naprawdę...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama