Komentarze 6
  • zamieszanie
    11.03.2017 09:24
    Nie posyłajcie tam tylko dzieci. Kiedy na lekcji religii pewien trzecioklasista żalił się, że dzieci muszą przestrzegać mnóstwa reguł, a dorośli nie, katechetka poprosiła uczniów o ułożenie własnych Dziesięciorga Przykazań dla dorosłych. Według niemieckiego tygodnika katolickiego Christ in der Gegenwart większość dzieci nawiązywała do dobroci, zgodnego usposobienia, sprawiedliwości, uczciwości i prawdomówności. Zdaniem pewnego dziecka przykazania te powinny brzmieć tak: ?1. Nie bądźcie niesprawiedliwi. 2. Nie zrzędźcie tyle. 3. Nie poganiajcie nas. 4. Nie przeszkadzajcie nam wciąż. 5. Nie wyśmiewajcie się z nas. 6. Nie przymuszajcie nas. 7. Od czasu do czasu przyznawajcie nam rację. 8. Nie ustanawiajcie własnych reguł. 9. Żyjcie ze sobą w zgodzie. 10. Chodźcie też sami do kościoła, a nie posyłajcie tam tylko dzieci?.
  • zamieszanie
    11.03.2017 09:25
    Sam uczę swoje dzieci religii. - Za czasów Mojżesza Bóg polecił izraelskim rodzicom: „Te słowa, które ci dzisiaj nakazuję, mają być w twoim sercu; i wpajaj je swym synom” (Powtórzonego Prawa 6:6, 7). A więc rodzice powinni pamiętać o dwóch rzeczach. Przede wszystkim sami mają poznawać Pismo Święte i stosować się do niego w praktyce, aż pokochają zawarte w nim prawo Boże (Psalm 119:97). Będą wtedy mogli wprowadzać w czyn zalecenie z drugiej części tego wersetu — "wpajać te słowa’ swym dzieciom, niejako wyryć je w ich sercach przez kierowanie uwagi na ich wartość. Trzeba zatem, by rodzice odpowiednio pouczali dzieci i często powtarzali im to, co najistotniejsze.
  • SZ
    11.03.2017 15:31
    Tam gdzie jest wszystko oparte na ,,sam" to pycha. Nawet jeśli nazwie się to dumą czy pokorą ale będzie oparte na ,,sam" to jest to pycha.
    A ,,sam" to : samopotępienie jak Judasz czyli ktoś kto nie wierzy ,że BÓG mu może przebaczyć nawet i największe grzechy , samodoskonałość jak Faryzeusz , który znowu ,,wierzy" , że sam przez swoją modlitwę , posty , jałmużnę jest doskonały - tutaj nie ma odniesienia do BOGA.
    Pycha ma na imię ,,Sam " . ,,Sam" wszystko zrobił : ,,sam" się ożenił, ,,sam" wszystko załatwił , ,,sam" się udoskonalił , ,,sam "się potępił, ,,sam" się nagrodził , ,,sam" się ukarał, ,,sam" się ocenił , ,,sam" się uzdrowił, ,,sam" załatwił uzdrowienie u lekarzy, żyje ,,sam" . Nawet może żyć kto wśród ludzi i z ludźmi a jak żyje bez Boga to żyje ,,sam" , itd. Wszystko ,,sam". ,,Sam " wyrzuca BOGA z życia.
    -Pokora to BÓG na pierwszym miejscu:
    Bóg mi przebacza. Bóg mnie udoskonala. Bóg mnie uzdrawia.Bóg mi wszystko daje. Bóg ciągle pierwszą przyczyną wszystkiego dobrego . Bóg mnie ocenia. (Nie oceniać się samemu a nawet nie oceniać się przez innych.) Poddać się ocenie BOGA.
    A jak mnie ocenia Bóg?
    Byłem głodny a daliście mi jeść .....
    Uczynki miłosierdzia wobec najmniejszych czyli tych najsłabszych , chorych, odrzuconych, opuszczonych itd. to jest to jak mnie ocenia Bóg.
    Bóg inicjuje coś czyli inicjatywa jest od Niego. To coś zainicjowane należy ciągnąć czyli wypełniać. To jest pokora.
  • Gość
    12.03.2017 13:16
    Nie negowalabym wszystkich założeń psychologicznych np koncepcji potrzeb Maslow'a,czy założenia że człowiek powinien poznać siebie nawet pismo św wspomina ."bada swoje serce....Oczywiście ze selfizm sam w sobie jest groźny , jednak gdy człowiek jest świadomy siebie swojej małosci względem Boga selfizm mu nie grozny..
  • skot
    24.03.2017 12:34
    Ja jednak jako psychoterapeuta i superwizor terapii poznawczo behawioralnej pozwolę sobie, jednak odpowiedzieć szerzej. Żadna psychoterapia, żadna terapia nie ma możliwości zastąpić religii.
    • skot
      24.03.2017 12:51
      Psychoterapia poznawczo behawioralna opiera się na rozumieniu człowieka jako osoby, która decyduje o swoich mechanizmach psychicznych i podejmuje wolne wybory, jakimi wartościami, jakimi zasadami chce się posługiwać, jak kształtuje swoje przekonania, jak te przekonania powstające, nie w oderwaniu od życia, ale w środowisku pacjenta, pod wpływem akceptacji, zrozumienia i adekwatnych wymagań. Niestety czasami pojawiają się w nas przekonania o braku własnej wartości jako ukochanego dziecka Boga, o braku miłości, to to właśnie przekonanie stało się źródłem cierpienia Adama, Ewy i Kaina. Doprowadziło do upadku. Miłość Boga jest najlepszym lekarstwem, ale często potrzebna jest też pomoc drugiego człowieka - wiedzy jak mogę zmieniać mój sposób myślenia, aby nie stawał się destrukcyjny. " Selfizm" to ogromny problem naszej cywilizacji i jest źródłem i wynikiem ogromnego cierpienia, osamotnienia i ciągłej oceny. Dziś nie mamy możliwości upaść i wyciągnąć rąk. Samotność i pustka to jego drugie imię.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Wybrane dla Ciebie

    Zobacz

    Autopromocja

    Reklama