Komentarze 2
  • Gość
    29.06.2017 07:52
    Bardzo proszę o kilka słów wyjaśnienia. Po publikacji na swojej stronie ww artykułu jeden ze znajomych skomentował, iż cytat użyty przez autora "jest wyrwany z kontekstu - w całości ma nieco inne znaczenie - zwłaszcza na tle wydarzeń historycznych z tamtego okresu - to "przyzwolenie" odnosi się do walki w obronie własnej - nie ataku, a jedynie obrony przed prześladowaniami jakie wówczas miały miejsce tuż przed bitwą pod Bard". Nie jestem znawcą Koranu a ponieważ w dalszej rozmowie padły oskarżenia dość ciężkiego kalibru, o ogromnym ciężarze gatunkowym - nierzetelność, manipulacja, fałszowanie przekazu, nieuczciwość, sianie nienawiści - bardzo proszę o jakiś komentarz, wyjaśnienie, sprawa ta lezy mi na sercu. Pozdrawiam. K.B.
  • Tak mówi Koran
    08.07.2017 18:02
    Czy islam jest religią pokoju?
    Fundamentalne pytanie brzmi: Czy islam usprawiedliwia czy nie usprawiedliwia używanie przemocy w kwestiach religijnych?
    Wielu ludzi chciałoby, aby islam był pokojową religią, pełną miłości do nieprzyjaciół i odrzucającą wszelką przemoc oraz wrogość. Takie pragnienie jest zrozumiałe i godne pochwały, niestety nie jest godne pochwały robienie z islamu tego czym on nie jest, czyli jakiejś innej wersji chrześcijaństwa, która opiera się na tych samych wartościach, ale odrzuca jedynie niektóre dogmaty (np. bóstwo Chrystusa). Taka postawa jest niestety naiwnym marzycielstwem i „chciejstwem”. Islam choć ma wspólne korzenie z chrześcijaństwem, ponieważ bazuje na judaizmie i Starym Testamencie, to właśnie w sferze wartości bardzo się od chrześcijaństwa różni. Chrystus przedstawił swoim wyznawcom bardzo wysokie wymagania, opierając je na doskonałości Ojca, Mahomet stworzył religię, która w wielu miejscach sankcjonuje ludzką słabość i przypisuje ją samemu Bogu. Bóg Mahometa jest stworzony na obraz i podobieństwo człowieka. Dopuszcza nienawiść, zemstę, przemoc. Aby się o tym przekonać wystarczy uważnie przeczytać Koran. Można go znaleźć w internecie czy w co drugiej księgarni. Koran jest nudny i powtarza te same treści bez końca, często znajdziemy tam przeciwstawne opinie, dlatego uczeni dzielą go na sury mekkańskie i medyńskie, ale bez jego przeczytania trudno zaczynać jakąkolwiek dyskusję o islamie. Fragmenty zachęcające do przemocy np. w stosunku do kobiet nie dadzą się interpretować inaczej niż dosłownie, jak i zachęta do prześladowań odstępców od islamu, czy w ogóle niewiernych.
    Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie więc na wasze pole, jak chcecie, i czyńcie pierwej coś dobrego dla samych siebie. Bójcie się Boga i wiedzcie, że się spotkacie z Nim! A ty głoś radosną wieść dla wierzących! (Sura 2, ajat 223)
    Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. Przeto cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Bóg. I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu. Zaprawdę, Bóg jest wzniosły, wielki! (Sura 4, ajat34) Mężczyźni mają nad nimi wyższość. Bóg jest potężny, mądry! (Sura 2, ajat 228)
    Zwrócę uwagę, że w stosunku do kobiet posłusznych Mahomet zaleca, aby nie stosować przemocy, lecz też nie zabrania jej. Chodzi tutaj o przymus do współżycia seksualnego. Cała historia Mahometa jest historią podboju i już za jego życia Arabowie dotarli do granic Bizancjum i stworzyli tam rodzaj nieustannego obozu wojennego. Wszyscy muzułmanie byli zachęcani, aby z pobudek religijnych uczestniczyli w tej wojnie – zakończyła się ona w 1453 roku. Wiele osób twierdzi dzisiaj, że dżihad to rodzaj samodoskonalenia się duchowego i np. walki z wadami. To bardzo niepoważne stwierdzenie niezgodne z Koranem i całą tradycją islamu. Dżihad to wysiłki na rzecz rozprzestrzeniania islamu, a przede wszystkim wysiłek militarny. Historia rozprzestrzeniania się islamu, to historia podbojów. Jednak od 18 wieku siła militarna i polityczna islamu osłabła, państwa muzułmańskie zostały zmarginalizowane i to jest przyczyną, że w ostatnich stuleciach mieliśmy mniej do czynienia z przemocą skierowaną przeciw innych religii. W ostatnich kilkudziesięciu latach sytuacja się jednak zmieniła za sprawą ropy naftowej: islam nabrał wiatru w żagle. Zarazem silne ruchy ideologiczne takie jak wahabici czy salafici, wzywają do powrotu do korzeni islamu i wierności tekstowi Koranu. Stąd właśnie bierze się przemoc, którą obecnie możemy zaobserwować.
    Wielu Polaków jeździ na wycieczki do Maroka lub Stambułu i odwiedzają tamtejsze meczety. Ponieważ nikt nie rzucił się na nich z nożem i miejscowi mieszkańcy byli dla nich mili, to nasi turyści wyprowadzają wnioski, że islam jest religią pokoju. Niestety prawda jest trudniejsza. Zdecydowana większość muzułmanów jest przeciwna przemocy w sferze religii (fizycznej, bo np. na administracyjną wielu się już zgodzi). Są to tzw. normalni muzułmanie, którzy słabo znają islam i zazwyczaj nie czytali Koranu. Niestety wojownicy ISIS stosują się do Koranu drobiazgowo we wszystkich dziedzinach. Wystarczy porównać to co Koran mówi o niewolnicach i to co ISIS robił z jazydkami. Wahabitom trudno zarzucić, że nie są prawdziwymi muzułmanami, bo są nimi wiele bardziej niż tzw. umiarkowani czy tradycyjni. Wahabici po prostu bardzo poważnie traktują to co mówi Koran i przekazuje islamska tradycja (hadisy) i prawo (szaria). Jak wiadomo milcząca, umiarkowana większość, czuła się nieźle pod rządami ISIS i bez problemów grabiła dobra przepędzonych chrześcijan. I właśnie warto by wysłuchać tych chrześcijan z Bliskiego Wschodu, co oni myślą o islamie jako religii pokoju.
    W odróżnieniu od większości czytelników nie byłem na wycieczce w Maroku lub Stambule, za to przez wiele lat żyłem wśród muzułmanów i za kilka dni wracam tam z powrotem. Mam setki, tysiące znajomych muzułmanów, współpracowników, kolegów. Jakie są moje wrażenia? Czym bardziej muzułmanin jest zlaicyzowany, czyli bliższy de facto cywilizacji chrześcijańskiej, tym łatwiej z nim nawiązać bliskie kontakty. Czym jest bardziej ortodoksyjny, tym będzie do Ciebie miał większy dystans. Starsze pokolenie wychowało się na islamie umiarkowanym, gdzie wiele treści z Koranu po prostu pomijano, młodzi szukają swoich korzeni i stają się prawowiernymi muzułmanami, co tak czy inaczej prowadzi do „ostrzejszego” kursu wobec niewiernych. Często wolałem pracować jednak z „brodaczami”, bo wiedziałem, że są uczciwi, ale tylko do momentu, kiedy nie chcieli mi dyktować jak mam żyć i co myśleć. Nie należy demonizować islamu, ale nie należy go też naszą europejską polityczną poprawnością upiększać.
    Brat Damian Wojciechowski TJ

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Zobacz

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama