Małpy faraonów

W mitologiach wielu ludów pojawiają się małpy. Np. Tybetańczycy uważają małpę za swego praojca, zaś Japończycy malują je na ścianach stajni, wierząc, że ich wizerunki odganiają od koni choroby. A jak było z małpami w starożytnym Egipcie?

Dla Egipcjan małpa (a konkretnie pawian) była zwierzęciem poświęconym Hapiemu (bogowi Nilu) oraz Thotowi – bóstwu księżyca, porządku astralnego i mądrości, który miał wynaleźć pismo i liczby. Uważano go także za pana czasu i kochanka matki bogów Nut, który ożywić miał poćwiartowane ciało boga Ozyrysa oraz uleczył wyrwane oczy boga Horusa.

Gdy dusza zmarłej osoby stawała przed obliczem Ozyrysa, to właśnie cztery małpy siedzące przy tzw. Jeziorze Ognia odprawiały nad nią sąd i decydowały – wraz z 42 sędziami - o jej dalszej przyszłości w zaświatach.

Po wizycie w tzw. sali dwóch prawd ważono serce zmarłego, a Thot (sekretarz, ukazywany tam często pod postacią pawiana), zapisywał wynik i jeśli serce należało do prawego człowieka, próba kończyła się pomyślnie, zaś jego duszę czekała wieczność na Polu Trzcin.

Boskiego pawiana można oglądać na ścianach grobowca Tutanchamona w Dolinie Królów w Tebach. Poranny krzyk tych zwierząt w wierzeniach Egipcjan „pomagał bóstwu słońca przezwyciężyć ciemności nocy” – pisał Stanisław Kobielu na kartach „Bestiarium Chrześcijańskiego”.

Wspominał też jednak o demonicznych konotacjach małp, które czasem „mogły stanowić zagrożenie dla dusz tych zmarłych, którzy prowadzili na ziemi niegodziwe życie”.

*

Tekst z cyklu Alfabet religii

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg