Dialog międzyreligijny stanowi integralną część ewangelizacyjnej misji Kościoła. Jak wielokrotnie podkreślałem, ma on dla Kościoła znaczenie podstawowe, jest wyrazem jego zbawczej misji, jest dialogiem zbawienia. Prowadzenie dialogu międzyreligijnego nie jest zatem rezygnacją z przepowiadania, lecz odpowiedzią na Boże wezwanie, aby wymiana i dzielenie się dobrami prowadziły do dawania świadectwa o własnej wizji religijnej, do lepszego poznania swoich stanowisk i do porozumienia w kwestii niektórych podstawowych wartości.
- Jan Paweł II (Audiencja Generalna 21 IV 1999)


Bez fajerwerków. Muzułmanie już świętowali nowy rok

W Warszawie mieszka dziś jedynie około 30 tatarskich rodzin. Do pierwszego rozbioru Polski nasze tereny zamieszkiwało ich 120 tysięcy.

Dziś do jedynego w Warszawie meczetu przy ul. Wiertniczej przychodzi co piątek 300–400 osób. Nezar Sharif, imam gminy warszawskiej szacuje, że w Polsce mieszka 12 do 20 tys. muzułmanów. Na Wiertniczą przychodzą modlić się m.in. studenci, dyplomaci i biznesmeni z krajów arabskich.

Warszawski meczet to zaadaptowana willa. Z zewnątrz widać charakterystyczne łuki i zakończone kopułą z półksiężycem małe wieżyczki. Od ulicy jest także muzułmański sklep. Ale nie ma minaretu, na którego budowę ponoć nie zgodzili się kilkadziesiąt lat temu mieszkańcy. Bali się, że muezin będzie budził ich rano i cztery razy „zakłócał spokój” w ciągu dnia. Więcej:.



Budda i jego uczniowie

Mnichami chłopcy zostają dopiero w wieku 16–20 lat. Wcześniej, gdy mają 5–7 lat, muszą zostać wprowadzeni w społeczność buddyjską. Odbywa się to w trakcie ceremonii Shinbyu. Uroczystość sfotografowana niedaleko Paganu to wiejska wersja tej ceremonii. Obrzędy mają tam wyjątkowo odświętną, niemal królewską oprawę, i uczestniczy w nich cała wieś.

Buddyjskie obrzędy poprzedza ludowa, animistyczna część tej ceremonii. W okazałej procesji wszyscy udają się do największego drzewa zamieszkanego przez ducha opiekuńczego regionu. Obejście jego siedziby równoznaczne jest z przedstawieniem mu chłopców i powierzeniem ich jego opiece na drodze do oświecenia, na którą niebawem wkroczą – tym razem pod kierunkiem mnichów. Początkiem tej drogi będzie ogolenie głowy dziecka, nadanie mu nowego imienia i wyrecytowanie za mnichem paru fragmentów z sutr Buddy. Więcej:.



Peru: odkryto przedinkaską świątynię

Archeolodzy badający przedinkaskie budowle w Peru są przekonani, że odkryli pozostałości świątyni Naylampa - legendarnego założyciela podwalin kultury Chimu w dolinie Lambayeque - informuje serwis internetowy En Peru.

Naukowcy z Muzeum Bruninga w Lambayeque - pod kierunkiem Carlosa Westera La Torre - prowadzą prace wykopaliskowe na stanowisku Chotuna-Chornancap, kompleksie archeologicznym o powierzchni 95 hektarów, koło miasta Lambayeque w północnym Peru. Więcej:.



Pejotyzm

Pejotyzm narodził się prawdopodobnie w latach siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych XIX stulecia w południowej części obszaru Wielkich Równin. Od 1918 r. posiada swą własną organizację kościelną znaną pod nazwą Rodzimy Kościół Amerykański (Native American Church).

Pejotyzm jako religia skupia się wokół kaktusa peyot (też: peyotl), od którego przejęła nazwę sama religia. Peyot jest rośliną bez kolców, należącą do rodziny kaktusowatych, którego górną, kulistą część spożywa się dla uzyskania halucynacji. Nie zdołano wykazać, by zażywanie tej halucynogennej rośliny powodowało stany uzależnienia.

Większość obrzędów kultowych pejotyzmu przyjęło pod wpływem chrześcijaństwa formę nabożeństw odprawianych periodycznie w równych odstępach czasu przez cały rok. Jedną z podstawowych prawd w pejotyzmie, zaczerpniętą z chrześcijaństwa, jest wiara w Trójcę Świętą, pojmowaną jednak politeistycznie, jako jedność trzech osób. Więcej:.



Rozmawiamy w imię Boga

Moje kontakty z muzułmanami są bardzo dobre. Z wieloma rodzinami współpracuję i często rozmawiamy w imię Boga, który nas kocha, który stworzył świat tak dla chrześcijan jak i dla muzułmanów, dla wszystkich innych nacji i religii - pisze z Maroka, o. Symeon Stachera, franciszkanin.

Jest takie przysłowie, które zachęca do działania od początku misji, aby nie pozostawiać na koniec tego, co jest trudne, ale zmagać się z tym od pierwszych godzin…
”Lo que tienes que hacer maňana, hazlo hoy” („To, co masz zrobić jutro, zrób to dzisiaj”). Tak było ze zrujnowanym kościołem w Laraszie. (...)

Kościół został uratowany. Muzułmanie dali dowody tolerancji i szacunku dla naszej obecności wśród nich.(północne Maroko, Diecezja Tanger). Więcej:.






«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |