Osiem państw z większością muzułmańską wyraziło w czwartek stanowcze potępienie dla izraelskiego prawa, ustanawiającego karę śmierci dla skazanych przez sąd wojskowy za akty terroru skutkujące śmiercią ofiar. W praktyce prawo stosować się będzie tylko do palestyńskich mieszkańców Zachodniego Brzegu.
Pakistan, Turcja, Egipt, Indonezja, Jordania, Katar, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie w oświadczeniu podkreśliły również "pilną potrzebę powstrzymania się od podejmowania działań", które mogą jeszcze bardziej spotęgować napięcia w regionie.
Przyjęta w poniedziałek ustawa de facto dotyczy tylko Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu, bowiem tylko oni podlegają sądom wojskowym. Sędziowie otrzymali również prawo orzekania dożywocia w niejasno zdefiniowanych "szczególnych okolicznościach". Kara śmierci byłaby wykonywana w ciągu 90 dni od wydania wyroku.
Odrębna ustawa również przewidująca karę śmierci stanowi, że kara ta może być orzekana przez sądy cywilne wobec każdego bez względu na narodowość i obywatelstwo, o ile podsądny "umyślnie spowodował śmierć (...) z zamiarem zakończenia istnienia państwa Izrael". Jak podkreślił portal Times of Israel, taka definicja wyklucza osądzenie z mocy tego rozwiązania żydowskich terrorystów.
Chociaż kara śmierci formalnie istnieje w prawie izraelskim, została wykonana tylko raz - w 1962 roku - na nazistowskim zbrodniarzu wojennym Adolfie Eichmannie. Do tej pory izraelskie sądy mogły orzekać karę śmierci tylko w nielicznych przypadkach i wyłącznie na podstawie jednomyślnej decyzji składu sędziowskiego, co nigdy nie zostało osiągnięte w sprawach o terroryzm - podkreślił dziennik.
Zwolennicy ustawy twierdzą, że środek ten wzmocni mechanizm odstraszania terrorystów i zmniejszy motywację organizacji terrorystycznych do porywania Izraelczyków. Przeciwnicy kwestionują to twierdzenie, argumentując, że nie ma dowodów, by kara śmierci odstraszała terrorystów.