W wyniku migracji z krajów muzułmańskich również w demokracjach europejskich zaczęły powstawać obszary, w których najwyższą normą staje się religijne prawo szariatu. Stawia się je ponad prawem państwa, w którym żyją te wspólnoty, co prowadzi do kształtowania się prawdziwych społeczeństw równoległych.
Nie zawsze cała społeczność musi ulegać procesowi zdążania w stronę autorytaryzmu czy totalitaryzmu – zjawisko to może ograniczać się do określonych grup. Powstają wówczas totalitarne „wyspy”, które często niepostrzeżenie lokują się w obrębie demokratycznej i liberalnej przestrzeni publicznej. Przykładem są fundamentalistyczne religie lub sekty funkcjonujące w ramach kultury równoległej – jak choćby Świadkowie Jehowy czy mormoni – w których obowiązują rygorystyczne zasady podporządkowujące życie członków wspólnocie.
W pozornie tak wolnościowych latach 70. XX wieku powstawały w Europie Zachodniej komuny i sekty, które w radykalny sposób ograniczały swoich członków. Wszystko podlegało kontroli przywódcy religijnego – także sfera seksualności oraz wychowanie dzieci. Nierzadko prowadziło to do zachowań przestępczych, takich jak systematyczne wykorzystywanie seksualne dzieci w komunie Otto Mühla [Komuna Otto Mühla to założona w 1972 roku w Austrii pod płaszczykiem artystycznej wspólnoty sekta, w której pod pretekstem wolnej miłości, sztuki i wyzwolenia seksualnego dochodziło do systemowego wykorzystywania seksualnego dzieci, kobiet i nieletniej młodzieży, przymusu, prania mózgu oraz totalitarnej kontroli – co skończyło się wieloma procesami i wyrokiem więzienia dla Mühla – przyp. tłum.].
W wyniku migracji z krajów muzułmańskich również w demokracjach europejskich zaczęły powstawać obszary, w których najwyższą normą staje się religijne prawo szariatu. Stawia się je po nad prawem państwa, w którym żyją te wspólnoty, co prowadzi do kształtowania się prawdziwych społeczeństw równoległych. Przykładowo w niektórych szkołach – zwłaszcza w dużych miastach – muzułmańskie dziewczęta, które nie noszą chusty, są dziś szykanowane i zastraszane przez muzułmańskich chłopców. W fundamentalistycznych kręgach – wbrew obowiązującemu prawu państwowemu – dopuszcza się aranżowanie małżeństw z nieletnimi oraz wydawanie kobiet za mąż wbrew ich woli, silne ograniczanie swobody ich poruszania się i aktywności zawodowej, a nawet okaleczanie żeńskich narządów płciowych. Małżeństwa z osobami spoza wspólnoty religijnej są zakazane. Spory rozstrzyga się nie przez instytucje państwowe, takie jak sądy, lecz przez autorytety religijne. Orzeka imam, a nie sędzia.
Sądy państwowe nie są uznawane przez fundamentalistyczne środowiska. Ponieważ instytucje publiczne często nie mają wiedzy o tych praktykach – wspólnoty są bowiem silnie zamknięte – naruszenia prawa pozostają nierzadko bezkarne. W związku z tym, że Koran reguluje życie wiernych w najdrobniejszych szczegółach, muzułmanie pozostający pod wpływem fundamentalistycznych nurtów nie mają w istocie żadnej przestrzeni do samodzielnego decydowania o swoim życiu i postępowaniu. Dodatkowo nie istnieje rozdział religii od państwa, jak w nowoczesnych demokracjach, co umożliwia całkowitą kontrolę i podporządkowanie jednostki. W ten sposób powstaje strukturalna podstawa systemów totalitarnych.
Choć religijne przestrzenie totalitarne są dziś jeszcze „wyspami”, ich zasięg stale się poszerza. W Niemczech, Francji, Belgii i Szwecji istnieją już dzielnice i obszary miejskie, do których policja nie ma odwagi wchodzić, a liberalne państwo prawa de facto przestaje tam obowiązywać. Ma to również wpływ na całe społeczeństwo, ponieważ staje się przykładem realnie praktykowanej niewoli.
Politolog Bassam Tibi, urodzony w Damaszku, mieszkający w Niemczech, od dziesięcioleci analizuje i krytykuje te procesy w Europie, a zwłaszcza w Niemczech. Należy do najbardziej stanowczych krytyków islamu politycznego, który – jego zdaniem – szeroko rozpowszechnił się również w Europie i stanowi zagrożenie dla wolności. Odwołując się do Maxa Horkheimera, twierdzi, że europejska idea i cywilizacja muszą być bronione przed faszyzmem w wersji hitlerowskiej, stalinowskiej i wszelkich innych. Do tej kategorii zalicza także islamski fundamentalizm wśród migrantów.
*
Powyższy tekst pochodzi z książki "Tak nas zniewalają. Droga do państwa totalitarnego". Autorka: Gudula Walterskirchen. Wydawnictwo BIAŁY KRUK
