publikacja 20.11.2014 00:15
Ta książka stała się bestsellerem. Jest polityczne niepoprawna. W zamyśle autora rozprawia się z funkcjonującymi mitami na temat wypraw krzyżowych i islamu.
Lemouton Stephane /east news
W„Niepoprawnym politycznie przewodniku po islamie i krucjatach” Robert Spencer porusza zbyt wiele szczegółowych tematów, by o nich wszystkich napisać w krótkim tekście. Jednym z najważniejszych i najbardziej aktualnych jest stosunek islamu do stosowania przemocy. Spencer polemizuje z szeroko rozpowszechnionym poglądem, że każda tradycja religijna w równym stopniu do niej prowadzi.
Teraz to oskarżenie służy wszystkim, którzy chcą uciszyć krytyków dżihadu. W krajach Zachodu termin islamofobia zaczął żyć własnym życiem. Podobnie jak określenia rasizm, seksizm i homofobia. Spencer podaje szereg przykładów, kiedy policja czy FBI niechętnie wyciągały wnioski z dowodów wskazujących na aktywność terrorystów na terenie Stanów Zjednoczonych. Wiele przykładów podobnych działań bez trudu znaleźć można także w krajach Europy. Być może wynikają one z obawy, by nie wywoływać paniki, czy chronić niewinnych muzułmanów przed zemstą. Jednak czy to właściwy sposób na rozwiązywanie problemu? Przecież nie skłoni to terrorystycznych bojówek do zaprzestania ataków. Podobnie jest z oskarżeniami o „mowę nienawiści”. Pojawiają się, ilekroć rozpoczyna się dyskusję na tematy niewygodne dla muzułmanów. Spencer słusznie zwrócił uwagę, że te oskarżenia wysuwane są w celu odwrócenia uwagi od islamskich terrorystów. Uważa też, że jeśli chodzi o tematy związane z islamem, przestrzeń wolności słowa kurczy się coraz bardziej, przynajmniej w Ameryce. Jednak można założyć, że nie tylko tam. Tezy, że w do końca XXI wieku w Europie może zapanować islam, o czym Spencer pisze w ostatnim rozdziale swojej książki, nie wymyślił sam autor. Już wcześniej pojawiały się opinie, że współcześnie muzułmanie osiągają to, czego nie osiągnęli w czasie zbrojnych podbojów. Według Spencera, islamizacja Europy jest tylko kwestią czasu. Jeżeli utrzymają się obecne tendencje demograficzne, we Francji, Holandii i innych krajach zachodnich już w połowie tego wieku muzułmanie staną się większością. Na razie widać skutki prowadzonej od lat polityki wielokulturowości w Europie. Okazało się, że muzułmanie integrują się niechętnie, tworząc zamknięte społeczności.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł