PAP |
publikacja 06.07.2017 23:45
Ok. 300 osób wzięło udział w czwartek w Poznaniu w milczącej manifestacji solidarności z wielkopolskim imamem Youssefem Chadidem. Wydarzenie odbyło się pod hasłem: "Najpierw musicie zabić mnie".
Tomasz Gołąb /Foto Gość
Policjanci będą częściej patrolować okolice Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego w Poznaniu
Od wielu dni lokalne media informują o pogróżkach, jakie trafiają do wielkopolskiego imama, dyrektora Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego.
W czwartek na placu w centrum miasta przez kilkadziesiąt minut uczestnicy manifestacji stali w milczeniu, trzymając rozwinięty duży transparent z hasłem zgromadzenia: "Najpierw musicie zabić mnie". Rozwinięty był też transparent z napisem: "Przeciwko rasistowskim atakom. Solidarni ze społecznością muzułmańską".
Powodem gróźb, które docierają do Youssefa Chadida jest krążący w sieci film, w którym rzekomo wypowiada zdania skierowane przeciwko chrześcijanom. Imam w wydanym w czwartek oświadczeniu zapewnił, że padł ofiarą fałszywych oskarżeń.
"W internecie pojawił się film, w którym rzekomo ja, imam wielkopolski nawołuję do nienawiści wobec nie-muzułmanów. Film jest zmontowany (...), słyszany głos nie należy do mnie, a wypowiedzi (...) to powyciągane z kontekstu fragmenty, których sens został przeinaczony" - podkreślił Chadid w oświadczeniu.
Jak dodał, po tym, jak nagranie z wyrwanymi z kontekstu wypowiedziami z wykładu muftiego Nedala Abu Tabaqua oraz z przypisywanymi mu słowami opublikowały portale internetowe, zaczął otrzymywać groźby i polecenia opuszczenia kraju, bo inaczej zginie. Podkreślił, że sprawa zmanipulowanego filmu została przekazana do prokuratury.
"Gazeta Wyborcza" podała w czwartek, że komendant miejski policji po spotkaniu z imamem zadeklarował, że policjanci będą częściej patrolować okolice Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego.