publikacja 08.04.2020 00:00
Czy dramatyczna historia 14-letniej Humy Younas przyczyni się do zwalczenia w Pakistanie procederu handlu chrześcijankami przeznaczonymi na muzułmańskie żony? Takie porwania odbywają się za aprobatą społeczeństwa i przyzwoleniem sądów.
Aid to the Church in Need
Huma Younas pochodzi z chrześcijańskiej rodziny. Została zmuszona do małżeństwa z muzułmaninem i przejścia na islam.
O tej nastoletniej Pakistance stało się ostatnio głośno za przyczyną jej rodziców, którzy poprosili papieża Franciszka o pomoc w uratowaniu córki. Dzięki temu sprawa jej porwania nabrała międzynarodowego rozgłosu, a o procederze uprowadzania chrześcijańskich dziewcząt przeznaczonych na narzeczone dla muzułmanów kolejny raz usłyszała światowa opinia publiczna.
Prześladowanie przez porwanie
Nie jest to bynajmniej marginalny problem. Za tymi praktykami stoją ogromne pieniądze i przekonanie, że sprawcy pozostaną bezkarni. Co roku około tysiąca Pakistanek jest porywanych i przez przymusowe małżeństwo zmuszanych do konwersji na islam. Są to przede wszystkim chrześcijanki i wyznawczynie hinduizmu. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na najnowszy Światowy Indeks Prześladowań, opracowany przez organizację Open Doors. Wskazuje on przymusowe małżeństwa jako nową metodę prześladowania chrześcijanek, głównie w krajach islamskich. Na ten proceder jest społeczne przyzwolenie, a działania muzułmańskich porywaczy okrywa zmowa milczenia, m.in. policji i sądów. W ciągu minionego roku organizacja potwierdziła 8,5 tys. przypadków przemocy seksualnej wobec chrześcijanek. Kobiety porywane są na przykład, gdy wracają z targu, gdzie robiły zakupy. Wywozi się je w nieznane. Są gwałcone, a czasami zabijane. Jak mówi Cristian Nani, kierujący biurem Open Doors we Włoszech: „Odkryte dotąd przypadki przemocy seksualnej i przymusowych małżeństw to jedynie wierzchołek góry lodowej”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.