Vegafobia

GN 41/2022 |

publikacja 13.10.2022 00:00

W filmach Patryka Vegi krytyków najbardziej bulwersują wątki religijne.

Rafał Zawierucha jako Patryk Vega. Kino Świat Rafał Zawierucha jako Patryk Vega.

Fala hejtu, jaka wylała się na „Niewidzialną wojnę” Patryka Vegi, przechodzi wszelkie wyobrażenia. I nie chodzi tu o prostackie i wulgarne komentarze zamieszczane pod recenzjami filmu, do czego się już, niestety, przyzwyczailiśmy, ale o jakość tych recenzji. Wydaje się, że Vega stał się chłopcem do bicia, w którego uderzają krytycy, szermując argumentami dalekimi od obiektywizmu. Emocjonalny ton tych krytycznych opinii sprawia wrażenie, że Vega stał się ich osobistym wrogiem. Z jednej recenzji dowiadujemy się na przykład, że podczas oglądania filmu „najgłębsze czeluści piekła otwierają się w chwili, gdy dochodzimy do okresu z życia Vegi, w którym doszło do jego nawrócenia”. Autorka innej recenzji, zmuszona do obejrzenia filmu Vegi „w ramach czynności zawodowych i na polecenie redaktora naczelnego” wnioskuje „o przyznanie dodatku za pracę w warunkach zarówno szkodliwych dla zdrowia, jak i uciążliwych. Stopień szkodliwości lub uciążliwości uznaję za znaczny”. Nie wiemy, czy wniosek ten został zaakceptowany.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.