PAP |
publikacja 26.01.2026 23:45
Przywódca kenijskiej sekty Paul Mackenzie, który podejrzany jest o nakłonienie ponad 400 zwolenników do zagłodzenia się na śmierć, zostanie oskarżony dodatkowo w sprawie jeszcze 52 zgonów - poinformowała w poniedziałek agencja AFP. Jego proces ma rozpocząć się 11 lutego.
Roman Koszowski / Foto Gość
Mackenzie namówił swoich zwolenników, by przenieśli się do lasu w oczekiwaniu na koniec świata i "nadejście Jezusa".
O dodatkowych zarzutach poinformowała kenijska prokuratura krajowa na platformie X. "Prokurator generalny (DPP) otrzymał dzisiaj zgodę na formalne postawienie zarzutów przywódcy Międzynarodowego Kościoła Dobrej Nadziei, Paulowi Nthenge Mackenziemu, oraz jego współoskarżonym w sprawie śmierci 52 osób w gospodarstwie Binzaro w hrabstwie Kilifi" - oświadczono.
Mackenzie jest również oskarżony o terroryzm, tortury i znęcanie się nad dziećmi w pierwszej sprawie. Jak poinformowała prokuratura, 11 lutego, gdy stanie przed sądem, obie te sprawy mają zostać połączone.
Mackenzie utworzył Międzynarodowy Kościół Dobrej Nadziei w 2003 r., ale twierdzi, że zamknął go w 2019 r. Namówił swoich zwolenników, by przenieśli się do lasu w oczekiwaniu na koniec świata i "nadejście Jezusa". Został aresztowany w kwietniu 2023 r., gdy w zbiorowych mogiłach znaleziono ponad 400 ciał, w tym dzieci, noszących ślady zagłodzenia i przemocy.
Według świadków zgodnie z makabrycznymi zasadami stworzonymi przez Mackenziego dzieci miały zagłodzić się na śmierć jako pierwsze, następne w kolejności były osoby, które nie zawarły związku małżeńskiego, potem kobiety i mężczyźni, a wreszcie przywódcy sekty.