Czas się wyprostował?

Michał Heller w rozmowie z Wojciechem Bonowiczem

publikacja 16.03.2026 12:02

W micie o stworzeniu świata w "Timajosie" demiurg wpatruje się w wieczne idee i na ich wzór tworzy wszechświat. Absolut platoński, idea dobra, jest wieczny – nie bierze udziału w przygodach czasu.

Czas się wyprostował? Carol M. Highsmith Archive U Platona czas jest „ruchomym obrazem wieczności”.

Wojciech Bonowicz: Skąd wzięło się pojęcie wieczności? Gdzie się pojawiło po raz pierwszy?

Michał Heller: Przypuszczam, że pojawiło się jako kontrast do pojęcia czasu i przemijalności. Jako pojęcie teologiczne bardzo powoli wyłaniało się z ludzkich przemyśleń. Kiedyś zainteresowałem się, jak to właściwie wygląda w Biblii. I rzecz ciekawa, w Starym Testamencie pojęcia nieśmiertelności, życia po śmierci czy życia wiecznego pojawiły się późno – w jasnej postaci dopiero w Księdze Hioba i w Drugiej Księdze Machabejskiej. Nie wiadomo, ­kiedy Księga Hioba powstała, trudno z jej analizy wnioskować o czasie jej napisania – wciąż są dyskusje na ten temat. Najczęściej przyjmuje się, że był to okres niewoli babilońskiej, czyli szósty wiek przed Chrystusem. Mamy zatem długi okres historii Izraela bez pojęcia życia pośmiertnego. Natomiast Księga Machabejska jest ostatnią chronologicznie księgą Starego Testamentu, datowaną na koniec drugiego wieku przed Chrystusem. Więc dosyć późno.

To nie znaczy, że wcześniej nie istniały jakieś intuicje na ten temat. Ale były one bardziej instynktowne, nieuporządkowane. W końcu ślady przeświadczenia, że śmierć nie jest końcem, mamy już w bardzo starych pochówkach.

Gdzieś się przechodzi – jeszcze nie wiadomo gdzie, ale…

 … trzeba w grobie pozostawić ulubione potrawy zmarłego, żeby jednak mógł się tam po drugiej stronie pożywić.

W księgach biblijnych widać nawiązanie do rozmaitych azjatyckich kultur, gdzie istniała na przykład koncepcja wiecznego powrotu.

Znawcy przedmiotu twierdzą, że pierwotnym rozumieniem wieczności było pojęcie kolistego czasu, które wzięło się z obserwacji cykliczności pór roku. U Greków pojawiła się idea wielkiego roku: niebo jest w ciąg­łym ruchu, jeżeli kiedyś położenia planet i gwiazd będą dokładnie takie same, jak już kiedyś były, to czas się zamknie i cykl się powtórzy. I znowu spotkamy się w tym samym miejscu i będziemy dyskutować o wieczności…

Ślady tej idei znajdziemy u Platona. W micie o stworzeniu świata w "Timajosie" demiurg wpatruje się w wieczne idee i na ich wzór tworzy wszechświat. Absolut platoński, idea dobra, jest wieczny – nie bierze udziału w przygodach czasu. Demiurg chciał stworzyć świat na wzór tej wieczności, ale nie podołał zadaniu. Materia nie wytrzymuje tego pojęcia. Wpatrując się w wieczne idee, demiurg zrobił więc coś, co jest najbardziej podobne do wieczności – czas. I u Platona czas jest „ruchomym obrazem wieczności”.

Ale wciąż chodzi o ten czas kolisty, zapętlony.

Ciekawe, że ta idea była bardzo żywa w starożytności. Co ją zwalczyło? Co przerwało to kolisko czasu? Otóż gdy kultura grecka spotkała się z żydowską, nastąpiło rozerwanie tego koła. W Biblii świat zostaje stworzony na początku, a to przerywa ów cykl, podważa tę kolistą wizję. A potem przychodzi chrześcijaństwo i głosi wcielenie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. To są niepowtarzalne w historii wydarzenia, one się już nigdy nie zdarzą ponownie. Co to oznacza? Że czas się wyprostował.

Idea linearnego czasu tak się zakorzeniła w kulturze, że dzisiaj uważamy ją za pierwotną. Czas to jest coś, co nie ma początku, nie ma końca, jest nieskończoną w obie strony linią prostą.

Doprecyzujmy. W tym wyobrażeniu kolistego czasu wieczność byłaby czym?

Kręceniem się w kółko.

Ale idee platońskie nie kręcą się w kółko, one istnieją w bezczasowej rzeczywistości.

Materia, która podlega czasowi, bierze udział w wiecznych obrotach, bo nie może sprostać istnieniu wieczności. Idee – dobra, piękna i tak dalej – istnieją poza czasem. Tyle że to już nie jest sprawa powszechnych wyobrażeń, tylko robota filozofów.

O wieczności (aeternitas) mówił wprost zwłaszcza Plotyn w trzecim wieku. Pojęcie to przejęło chrześcijaństwo, głównie Orygenes i święty Augustyn. Zwłaszcza ten drugi wiele wniósł do jego zrozumienia. Wspominałeś już o tym sławnym wyznaniu Augustyna. Co to jest czas? Wiem, dopóki mnie ktoś nie pyta. A co robił Pan Bóg, zanim stworzył wszechświat? To pytanie jest źle postawione, bo zanim Bóg stworzył wszechświat, nie było czasu, więc zdaniem Augustyna nie można takiego pytania stawiać.

*

Powyższy test jest fragmentem książki "Siedem ważnych słów", która ukazuje się z okazji 90. urodzin ks. prof. Michała Hellera. Wydawcą publikacji jest ZNAK

heller2