Rodzice herosa

Oraz początek wyprawy na Humbabę, czyli trzecia z dwunastu tablic, które tworzą epos o przygodach herosa Gilgamesza.

Reklama

Po dokonaniu wróżb Gilgamesz wraca do Uruk, gdzie starszyzna błogosławi mu, radzi i życzy, by bóg Szamasz miał go w opiece. Wspomina także Lugalbandę – deifikowanego ojca Gilgamesza, który „z krainy Zabu do Uruku powrócił drogą nieprzebytą, przez rzekę śmierci”.

Trzecia tablica informuje nas także o przyjaźni jaką ojciec herosa zawarł ze znanym nam już z tablicy II mitycznym ptakiem Imdugudem oraz o innych jego wyczynach („on sam do Isztar w mieście Aratta dotarł, dla Uruku pomoc pozyskał, złowił rybę czarodziejską, dzbany ulepił, biegłych w rzemiośle w gród Uruku sprowadził, iżby miedź i kamień jęli obrabiać”).

Umierającego na stepie Lugalbandę ratuje bóg Szamasz („pokarm życia w usta mu włożył, w usta Lugalbandzie wlał napój życia”) i od tego momentu rozpoczyna się pustelnicza egzystencja ojca Gilgamesza. Ma on także sen, w którym Szamasz nakazuje mu zabić dzikiego byka i złożyć w ofierze tłuszcz zwierzęcia.

Lugalbanda wypełnia polecenie („byka ubił, tłuszcz złożył w ofierze przed Szamaszem, koźlę takoż zabił, dół krwią jego napełnił, mięso w stepie rozrzucił”). Tak też powinien postępować Gilgamesz – radzi starszyzna i raz jeszcze życzy:

„Niech bogini cię strzeże, niechaj bóg twój idzie u twego boku, Szamasz niech ci wskaże właściwą drogę, niech ci do zwycięstwa drogę oświeca! Niech cię Szamasz prowadzi bezpieczną drogą i z powrotem przywiedzie w przystań Uruku!”.

Gilgamesz i Enkidu udają się następnie do poświęconej wszechwiedzącej bogini Ninsun świątyni Egalmah, gdzie heros informuje ją o planie swej wyprawy na demona Humbabę. Jaka jest jej reakcja?

„Ze smutkiem słuchała władczyni Ninsun. Weszła Ninsun do swego domostwa, korzeniem mydlanym umyła ciało, szaty przyoblekła godne jej ciała, napierśnik włożyła godny jej piersi. Spowita w przepaskę, odziana w kołpak, szatę długą wlokąca po ziemi, czystą wodą ziemię spryskała, weszła po stopniach, na szczyt wieży wstąpiła. Wszedłszy zapaliła przed Szamaszem kadzidło, ofiarę uczyniła, przed Szamaszem ręce podniosła”.

Tu rozpoczyna się lamentacja, w czasie której Ninsun żali się i zwierza ze swoich obaw Szamaszowi. W pewnym momencie – w gniewie na boga – mówi: „niech ci nie ulegnie Aja, twa oblubienica! Niech ci odmawia i tak przypomina, iżbyś go powierzał strażnikom nocy w czas wieczorny, gdy w dom swój odchodzisz! Niech go wtedy chronią zastępy Anu i Sin, księżyc, ojciec Szamasza!”.

Aja to bogini świtu, będąca jednocześnie żoną Szamasza. Znany nam już z I tablicy Anu to pan niebios i bóg wszystkich innych bogów. Sinu zaś to bóg księżyca – ojciec zarówno Szamasza, jak i Isztar.

W dalszej części modlitwy Ninsun mowa jest także o tym, iż Enkidu nie wróci z wyprawy żywy („martwy na wieki leżeć będzie przed wschodem słońca u Anunnakich, w krainie umarłych”).

Bogini zwraca się więc do niego: „synem mym jesteś jak podrzutki w świątyni. Obwieszczam ci, iż poświęcony jesteś Gilgameszowi, jak służebne w świątyni, jak starsze z kapłanek, jak nierządnice i jak dziewki bezdzietne święcone bogu.

Na szyi Enkidu czar zawiesiła:

Oto powierzyłam ci syna swego! Kiedy wrócisz, mnie syna poruczysz.

Za ręce go wzięły małżonki boga, córki boga jęły sławić Enkidu”.

Gilgamesz palił kadzidło w Egalmah, Enkidu w świątyni Szamasza. Po tych rytuałach i modlitwach dwaj bohaterowie wreszcie ruszają na wyprawę.

***

Cytaty – jeśli nie zaznaczono inaczej – pochodzą z książki „Gilgamesz. Epos starożytnego dwurzecza” wydanej przez PIW w 1980 r. Tłumaczem, rekonstruktorem i autorem wstępu do niej jest Robert Stiller.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama