Święty Krąg Życia

Religijna filozofia Siuksów.

Reklama

Siuksowie postrzegali wszechświat jako byt żyjący i oddychający, choć zagadkowy. Mimo że rozpoznawali upływ czasu jako mierzalny za pomocą przewidywalnego ruchu słońca, księżyca i gwiazd, to w ich oczach ludzkość była jedynie migotliwym płomieniem podczas silnego wiatru. Ich koncepcje przeszłości, teraźniejszości i przyszłości były tak rozmyte, że wszystkie trzy istniały naraz, na oddzielnych płaszczyznach.

Biali, przesiąknięci kulturą chrześcijańską i wiktoriańską nauką, nie potrafili pojąć tego indiańskiego kosmosu i często machali ręką, uciekając się do stereotypów indiańskiej duchowości rozumianej jako amalgamat niewiedzy i przesądów. Wynikało to również w dużym stopniu z postrzegania Indian przez białych jako dzikusów i nihilistów, całkowicie pozbawionych osobistej dyscypliny. Przekonania religijne Siuksów miały jednak wyraźną, spajającą je strukturę, nawet jeśli obserwatorzy z zewnątrz nie potrafili jej dostrzec.

W skrócie religijna filozofia Siuksów wynikała z rozpoznawania czegoś, co słynny szaman Oglalów Czarny Jeleń opisał jako Święty Krąg Życia. Składała się ona z szeregu koncentrycznych kręgów,
boskich pierścieni, z których najmniejszy obejmował najbliższą rodzinę. Kolejne, coraz większe pierścienie wyrażały rozszerzone rody, większe grupy, plemiona, całe ludy, ziemię wraz ze wszystkimi istotami żywymi, a w końcu wszechświat. Wszechświat, w którym wszystko – od chmur na niebie po robaki w ziemi – jest połączone jako część Wakan Tanka.

Kiedy więc biali postrzegali zwierzęta w kategorii ich przydatności do spożycia lub do pracy, Siuksowie widzieli je jako niemal równe sobie, czujące istoty. Dlatego też Czerwona Chmura nauczył się od starszych, że na przykład pogoń za zbłąkanym, pojedynczym bizonem, który zdołał umknąć myśliwym, nie była kwestią chciwości, tylko koniecznością, tak by zwierzę nie przekazało reszcie swojego gatunku wiadomości o niebezpieczeństwie. Ten rodzaj wiedzy i mądrości dominował w rozmowach w każdym tipi, toteż Czerwona Chmura miał szczęście, że jego krewniakiem był Stary Dym.

*

Powyższy tekst - którego tytuł i podtytuł pochodzą od redakcji - jest fragmentem książki "Serce wszystkiego, co istnieje. Nieznana historia Czerwonej Chmury, wodza Siuksów". Autorzy: Tom Clavin i Bob Drury. Wydawnictwo: Czarne, 2017 r.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama