Joga – niewinna gimnastyka?

Joga to praktyka hinduizmu, który oddaje cześć także demonom – mówi Dariusz Pietrek, koordynator Śląskiego Centrum Informacji o Sektach i Grupach Psychomanipulacyjnych.

Podkreśla on, że Hindusi, którzy są chrześcijanami, nie praktykują jogi, ponieważ wiedzą, że nie są to neutralne ćwiczenia relaksacyjne, ale hinduistyczna praktyka religijna. – Hinduizm natomiast jest nie do pogodzenia z chrześcijaństwem. To religia politeistyczna, w której oddaje się cześć bogom i bóstwom, a także demonom. Joga to jedna z jego praktyk, która otwiera nas na rzeczywistość, o której nic nie wiemy. Mieliśmy przypadek człowieka, który praktykował jogę, po czym potrzebował pomocy egzorcysty. Joga to także używane przez sekty narzędzie werbunku. Ofiara zaczyna od jogi, stopniowo zaczyna stosować kolejne techniki, przechodzi na wegetarianizm, medytuje i nawet nie wie, kiedy ląduje w sekcie – mówi Dariusz Pietrek.

Joga może prowadzić do opętania
Praktykowanie jogi może prowadzić do opętania – uważa brytyjski egzorcysta ks. Jeremy Davies.
W swej najnowszej książce „Rozumienie egzorcyzmu w Piśmie Świętym i praktyce” 73-letni duchowny porównuje jogę do okultyzmu, ściśle związanego ze współczesnymi plagami „niszczącymi miliony młodych ludzi: narkotykami, demoniczną muzyką i pornografią”. Zdaniem duchownego, który ma profesjonalne wykształcenie medyczne, pozornie bezpieczne działania, takie jak joga relaksacyjna lub horoskopy – podejmowane często dla zabawy – są szczególnie zwodnicze, gdyż w ten mało rzucający się w oczy sposób złe duchy próbują znaleźć dostęp do człowieka.

„Wystrzegajcie się praktyk medytacyjnych, które mają zapewnić uniwersalną energię życia (np. reiki), jakichkolwiek kursów, obiecujących pokój na podobieństwo Chrystusowego (np. enneagramy), alternatywnej terapii, które korzeniami tkwią we wschodniej religii (np. akupunktura)” – pisze egzorcysta archidiecezji Westminster.

Ks. Davies uważa, że praktyki okultystyczne, takie jak magia, wróżbiarstwo lub uczestnictwo w seansach spirytystycznych, są jawnym zaproszeniem szatana, który chętnie to wykorzystuje

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • SZYSZKA
    28.03.2010 17:00
    Szkoda, że niektórzy zanim coś powiedzą lub napiszą o religiach nie raczą trochę więcej poczytać albo poszukać wiarygodnych źródeł ani nie próbują zrozumieć odmienności danej religii. To, że hinduizm jest religią politeistyczną nie jest do końca prawdą. Owszem, występuje tam wiele bóstw, ale bardzo często są one po prostu aspektami czy przejawami jednej najwyższej zasady. Poza tym stwierdzenie, że hinduiści oddają cześć demonom jest mocno przesadzone. Przede wszystkim należy zauważyć, że znaczenie pojęcia "demon" w chrześcijaństwie nie jest tym samym znaczeniem w hinduizmie. Ponadto, w mitologii hinduistycznej pojawia się wiele wątków, w których demon jest istotą wrogą ludziom lub bogom, w związku z czym albo bóg lub bogini albo jakiś bohater podejmuje walkę przeciwko niemu, żeby wyzwolić świat od szkodliwego działania demona. Ponadto hinduizm jest zjawiskiem niezwykle skomplikowanym ze względu na wielość nurtów w jego obrębie (śiwaizm, śaktyzm, wisznuizm, ortodoksyjny braminizm, tantryzm, religia ludowa itd.), więc stosowanie tego typu uogólnień jest poważnym nadużyciem i wyrazem ignorancji i stereotypowego myślenia. Podobnie jak zrównanie jogi z okultyzmem. Dodatkowo poważnym błędem jest utożsamianie religii wschodnich z NNR, które mówią, że nawiązują do tradycji wschodnich. Bardzo często jest to nawiązanie tylko częściowe, interpretowane po swojemu. Sami Hindusi na pewno nie uznaliby, że zachodnie NNR mają coś rzeczywiście wspólnego ze Wschodem poza tym, że często wypaczają idee religijne.
    Co do wegetarianizmu, cóż, wielu chrześcijan nie je mięsa i co w tym złego? Wegetarianin wcale nie musi wierzyć w reinkarnację. Poza tym w zakonach eremickich też rezygnowano z pokarmu mięsnego i jakoś nikt nie doszukiwał się w tym niczego złego.
    Wydaje mi się, że demonizowanie zjawisk niechrześcijańskich zjawisk religijnych jest poważnym błędem. Nie wszystko, co nie jest chrześcijańskie to dzieło szatan.
  • Jan
    28.06.2013 07:39
    Ale bzdety... Jestem katolikiem i traktuje yoge jako cwiczenie gimnastyczne czy rozciagajace . Czy chodzenie na silownie to tez cos zlego? a moze szczelanie z luku???
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja