"Niech Bóg pozwoli chrześcijanom i żydom spotkać się jeszcze pełniej"

Przemówienie do uczestników Zebrania Delegatów Krajowych Komisji Konferencji Episkopatów do dialogu i współpracy z Żydami i judaizmem zorganizowanego przez Komisję ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem Rzym, 6 marca 1982

Reklama

W sferze stosunków z religiami niechrześcijańskimi, szczególna więź łączy Kościół z tymi, którzy wyznają wiarę Starego Testamentu, dziedziców patriarchów i proroków Izraela.
Więzy pomiędzy Kościołem i narodem żydowskim opierają się na Bożym planie Przymierza - i jako takie musiały pozostawić niezatarte ślady na pewnych aspektach instytucji Kościoła, szczególnie w jego liturgii.

Zapewne, od pojawienia się przed dwoma tysiącami lat nowej gałązki na wspólnym pniu, stosunki pomiędzy obu naszymi wspólnotami były, jak wiemy, nacechowane brakiem zrozumienia i uczuciami wrogości. I jeśli począwszy od dnia rozdziału, miały miejsce nieporozumienia, błędy, a nawet zniewagi, obecnie chodzi o ich przezwyciężenie w zrozumieniu, pokoju i wzajemnym poszanowaniu. Straszliwe prześladowania, których ofiarą, w różnych okresach historii, padali Żydzi, otworzyły w końcu oczy wielu ludziom i wstrząsnęły sercami. Chrześcijanie są na dobrej drodze - jest nią droga sprawiedliwości i braterstwa; próbują z szacunkiem i wytrwałością odnaleźć się z braćmi Semitami wokół wspólnego, tak bogatego dla wszystkich dziedzictwa. Czyż trzeba tłumaczyć tym, których nastawienie pozostaje nadal sceptyczne czy wręcz wrogie, że zbliżenie to nie ma nic wspólnego ani z jakimś relatywizmem religijnym, ani tym bardziej z utratą tożsamości przez żadną ze stron? Chrześcijanie ze swej strony wyznają swą jednoznaczną wiarę w powszechnie zbawczy charakter śmierci i zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu.

Tak, jasność i utrzymanie naszej tożsamości chrześcijańskiej muszą pozostać zasadniczą bazą, jeśli pragniemy nawiązać prawdziwe, owocne i trwałe stosunki z narodem żydowskim. Dlatego cieszę się, że poświęcacie wiele wysiłków wspólnym studiom i modlitwom, aby lepiej ująć i sformułować problemy biblijne i teologiczne, niejednokrotnie trudne, które niesie z sobą dialog żydowsko-chrześcijański. Brak precyzji i niestaranność w tej dziedzinie byłyby niezwykle szkodliwe dla takiego dialogu. Niech Bóg pozwoli chrześcijanom i żydom spotkać się jeszcze pełniej, niech pozwoli na jeszcze głębszą i opartą na ich własnej tożsamości wymianę, której oby żadna ze stron nie próbowała zaciemniać, tak byśmy razem w prawdzie szukali woli Boga, który się objawił.

Takie właśnie stosunki mogą i powinny przyczynić się do wzbogacenia znajomości naszych własnych korzeni i do lepszego ukazania tej tożsamości, o której mówimy. Wspólne dziedzictwo duchowe jest znaczne. Można je rozważać samo w sobie, lecz w lepszym zrozumieniu niektórych aspektów życia Kościoła może nam pomóc wzięcie pod uwagę wiary i życia religijnego narodu żydowskiego, tak jak są one wyznawane i przeżywane współcześnie. Tak dzieje się w liturgii, której hebrajskie korzenie należy jeszcze głębiej poznać; szczególnie muszą je lepiej poznać i docenić wierni. Odnosi się to także do płaszczyzny historycznej naszych instytucji, które od zarania Kościoła były inspirowane przez pewne aspekty wspólnotowej organizacji synagogalnej. Wreszcie nasze wspólne dziedzictwo duchowe jest szczególnie ważne na płaszczyźnie wiary w Jedynego Boga, Dobrego i Miłosiernego, który kocha ludzi i pragnie być przez nich kochany (por. Mdr 11, 23-26), Pana dziejów i ludzkich losów, który jest naszym Ojcem i który wybrał Izraela, „dobrą oliwkę, w którą wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów” (Nostra aetate, 4; Rz 11, 17-24). [...]

Na takiej wreszcie podstawie będzie można ustalić - co szczęśliwie już się rozpoczęło - ścisłą współpracę, do której kieruje nas wspólne dziedzictwo, to znaczy służba człowiekowi oraz jego ogromnym potrzebom duchowym i materialnym. Różnymi, ale w końcu zbieżnymi drogami dojdziemy - z pomocą Boga, który nigdy nie przestał miłować swojego ludu (por. Rz II, l) - do prawdziwego braterstwa w pojednaniu, poszanowaniu i w pełnej realizacji planu Bożego w historii.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama