Będzie religijny Erasmus, Unia chce wspierać religie inkluzywne

Unia Europejska chce wspierać inkluzywne i pokojowe nurty religii, pomagając w nawiązaniu między nimi współpracy. Będzie to odpowiednik Erasmusa – ogłosiła pomysłodawczyni projektu Federica Mogherini, szefowa unijnej dyplomacji. Na razie nie jest jasne, kto zostanie uznany za inkluzywnego i będzie mógł liczyć na unijne wsparcie.

Projekt ma ruszyć już w pierwszej połowie przyszłego roku. W budżecie przeznaczono na to 1,5 mln euro. Inicjatywa będzie miała zasięg ogólnoświatowy. Unia chce inwestować w międzyrelgiijną współpracę, ponieważ zdano sobie sprawę z kluczowego znaczenia religii w życiu człowieka, z jej wpływu na pozytywne, jak i negatywne zachowania. 84 proc. światowej populacji to ludzie wierzący – przypomina Mogherini. Jej zdaniem Unia chce uznać w ten sposób pozytywną rolę religii w niektórych częściach świata.

«« | « | 1 | » | »»
  • spe
    08.10.2019 08:24
    Swoje zestawy "pozytywnych zachowań", od których normalmemu człowiekowi niedobrze się robi, serwują nam za darmo bez ustanku. Teraz wpadli na pomysł, żeby do tego jeszcze dopłacać?
  • teofanes
    08.10.2019 10:34
    No to UE zaczyna finansować elementy nowej religii światowej. Tak, tak, to konieczna ideologiczna podbudowa pod Nowy Porządek Świata.
  • Mol
    08.10.2019 11:11
    Mol
    Hm, normalny Erasmus to darmowe studenckie wakacje pod hasłem chlanie, ćpanie i nie powiem, co jeszcze. Idea Erasmusa religijnego nie budzi mojego zaufania. Jak miałaby wyglądać wymiana międzyreligijna? Protestanci uczestniczący w buddyjskiej medytacji, żydzi na roratach, a katolicy kołyszący się w rytm śpiewu muezina? Pomysł z piekła rodem. Urzędnicy UE chcą po prostu wszystko to ze sobą wymieszać, żeby zatrzeć różnice (nie do pogodzenia!!) między religiami i odebrać ludziom tożsamość. A młodym najłatwiej namieszać w głowie, bo rzucają się na każdą nowinkę jak sępy na padlinę.
  • Anonim (konto usunięte)
    08.10.2019 16:02
    Teoretycznie Kościół Katolicki jest powszechny czyli przeznaczony dla wszystkich czyli inkluzywny, Ale czy my, katolicy tego naprawdę chcemy?
Komentowanie dostępne jest tylko dla .