Łatwiej nawrócić pogan niż ateistów

Paradoksalnie łatwiej nawrócić pogan niż współczesnych ateistów - mówi w rozmowie z KAI ks. prof. Krzysztof Pawlina, prorektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, kierownik sekcji św. Jana Chrzciciela

Podkreśla on, że trudność nowej ewangelizacji polega na tym, że duszpasterze nie potrafią jeszcze ewangelizować wśród ludzi, którzy są obojętnie lub negatywnie nastawieni do Kościoła. Potrzebne są też zmiany w parafiach, by były to miejsca asymilujące a nie odstraszające.

KAI: Obrady najbliższego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które odbędzie się w październiku 2012 r., będą się toczyły na temat nowej ewangelizacji, cały rok 2012 ma upływać pod jej znakiem. Jak Ksiądz Profesor rozumie "nową ewangelizację?"

Ks. prof. Krzysztof Pawlina: Do zrozumienia nowej ewangelizacji ważna jest encyklika „Redemptoris missio”, w której Jan Paweł II wymienia trzy typy zbawczego działania Kościoła: misje wśród niewierzących, działania duszpasterskie wśród chrześcijan i nową ewangelizację wśród ochrzczonych, którzy utracili żywą wiarę. Odnosi się więc ona do tych, którzy wierzyli, ale z jakiegoś powodu przestali i odeszli z Kościoła.

Warto pamiętać, że ideę nowej ewangelizacji Jan Paweł II poddał już w 1979 roku. To nie był wówczas gotowy program, ale wezwanie, impuls, by Kościół zastanowił się nad tym jak służyć współczesnemu człowiekowi. Po śmierci Ojca Świętego przez jakiś czas panowała w tym temacie stagnacja, a obecnie Benedykt XVI czyni nową ewangelizację istotnym elementem swojego pontyfikatu.

Kościół próbuje stale się reformować, szuka nowych sposobów na ukazywanie ludziom danej epoki dzieła zbawczego. Stąd działanie Kościoła nazywane jest apostolatem, misją, ewangelizacją, w końcu nową ewangelizacją. Trzeba pamiętać, że to jest stale to samo działanie, mające na celu przybliżenie Boga nowym pokoleniom, po prostu zmieniają się metody jego przeprowadzania, by były bardziej adekwatne do danej epoki.

Jakie będą metody tej nowej ewangelizacji?

- Nowa ewangelizacja to powrót do kerygmatu – głoszenia podstawowych prawd wiary i jej budzenia, ale nie jak na początku chrześcijaństwa wśród pogan, tylko wśród tych, którzy przestali wierzyć. Trzeba znaleźć nowy sposób mówienia ludziom, że Chrystus umarł za nich na krzyżu, by oni mogli żyć.

Trudność, jaką cały Kościół musi pokonać w związku z nową ewangelizacją polega na tym, że my, duszpasterze, nie umiemy prowadzić ewangelizacji wśród ludzi, którzy w Kościele byli, ale już ich nie ma. Jesteśmy dobrze przygotowani do duszpasterstwa i katechizacji, ale nie umiemy posługiwać wśród ludzi, którzy odeszli, którzy są obojętnie lub negatywnie nastawieni do Kościoła.

Trzeba przygotować liderów, księży, duszpasterzy do posługi wśród niewierzących. Przykład idzie od Benedykta XVI – on pokazał nam jak to robić organizując dziedziniec pogan, gdzie dyskutuje się na temat wiary. Ważne jest zaplecze – powstają szkoły nowej ewangelizacji, w tym także w Warszawie – gdzie nowi liderzy uczyć się będą metod innych niż katecheza i duszpasterstwo.
 

«« | « | 1 | 2 | » | »»
  • rob
    11.02.2012 07:43
    Analiza zawiera jedno błędne założenie - nie jesteśmy przygotowani do katechezy w szkołach - są błędne programy skierowane do wierzących, a na katecheze przychodzi ich niewielu - większość to ateiści...
  • nadzieja
    13.02.2012 13:41
    W ramach pozytywnej odskoczni proponuję przeczytać na tym portalu: "Powołana dzięki...Elvisowi."
  • do Myślącego!!!!!!!!!!!!
    13.02.2012 16:49
    Myślący, proszę, wróć do tekstu: "Kard. Levada: Nadużycia to mniejszość".
  • Giordano B
    15.02.2012 00:24
    A dlaczego chcecie nas koniecznie nawracac? Czy nie potraficie zniesc mysli ze ktos moze chciec zyc w sposob inny niz proponowany (wzglednie kiedys narzucany) przez was? Skoro sami twierdzicie ze ludzie maja wolna wole, wiec uszanujcie wybor moj i wielu innych ludzi, ktorzy nie chca miec z waszym kosciolem i wiara nic wspolnego.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja