Nigeria nie da sobie dyktować moralności

Prokurator generalny i minister sprawiedliwości Nigerii, Mohammed Bello Adoke, oświadczył na Forum Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie, że Nigeria nie zaakceptuje nacisków ws. uprawomocnienia tzw. "małżeństw" homoseksualnych, gdyż są one w sprzeczności z wartościami wyznawanymi przez naród.

Reklama

Minister Adoke dał jasno do zrozumienia, że rząd liczy się z wymogami moralnymi i religijnymi, które zabraniają małżeństw jednopłciowych podkreślając, że ich akceptacja byłaby narzuceniem społeczeństwu prawa całkowicie obcego, zwłaszcza, że 92 proc. Nigeryjczyków nie wyraża aprobaty dla usankcjonowania takiego modelu tzw. "małżeństwa".

Nigeryjski minister podkreślił wobec przedstawicieli ONZ, że "ustawa definiuje małżeństwo jako związek między mężczyzną a kobietą", "chrześcijaństwo i islam, które są głównymi religiami w Nigerii również uznają małżeństwo jako relację pomiędzy mężczyzną i kobietą", oraz że "małżeństwa tej samej płci są obce kulturze Nigeryjczyków".

Dodał, że w kraju nie jest prowadzona żadna nagonka na osoby homoseksualne, że widać poprawę w zakresie obrony praw człowieka, a  zarazem, iż pary homoseksualne nie są powszechnie widoczne, jak i nie istnieje żadna organizacja zrzeszająca te osoby.

W sprawie wypowiedział się również ambasador Nigerii i stały przedstawiciel kraju przy Radzie ONZ w Genewie, dr Umunna Humphrey Orjiakor. Oświadczył, że kraj nie jest winien "żadnych przeprosin za podtrzymanie swojego stanowiska" gdyż "Nigeria jest krajem suwerennym".

Stanowisko Nigerii spotkało się z negatywnymi reakcjami przedstawicieli Norwegii, Kanady i Czech.

 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama