Dżihadyści planowali ścinanie głów w Sydney

Państwo Islamskie (IS) planowało w Australii zamordować nieokreśloną liczbę osób w miejscach publicznych, ścinając im głowy - poinformowały w czwartek australijskie władze, wyjaśniając okoliczności akcji antyterrorystycznej, w której zatrzymano 15 osób.

Reklama

Operację zorganizowano, gdy służby wywiadowcze otrzymały doniesienia o apelach przywódców tego ugrupowania terrorystycznego IS nawołujących bojowników do przeprowadzenia serii morderstw w Australii. Informacje te potwierdził szef australijskiego rządu Tony Abbott.

Zapytany o doniesienia, że zatrzymani planowali ścinanie głów przypadkowym osobom w Sydney, premier odparł: "Takie właśnie informacje otrzymaliśmy od wywiadu".

"Apele - całkiem wyraźne apele - były wysyłane przez Australijczyka, który najwyraźniej zajmuje wysoką pozycję w ISIL-u, do siatki wsparcia w Australii, by dokonywano pokazowych zabójstw tutaj, w tym kraju" - powiedział szef rządu, używając skrótu wcześniejszej nazwy IS (Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie). Dodał, że otrzymane przez służby informacje były pewne i dlatego zdecydowano się przeprowadzić operację antyterrorystyczną.

Doniesienia o zagrożeniu terrorystycznym potwierdził australijski prokurator generalny George Brandis. Poinformował, że do publicznych morderstw nawoływała osoba pochodząca z Afganistanu, która mieszka w Australii.

"Istnieje duże prawdopodobieństwo, że doszłoby do tego (zabójstw), gdyby policja dziś nie zadziałała" - powiedział Brandis.

Agencja Associated Press dotarła do sporządzonych w czwartek dokumentów sądowych, w których napisano, że jednym z autorów apeli był 33-letni Mohammad Ali Baryalei - uznawany za najwyższego rangą Australijczyka w szeregach dżihadystów z IS. AP dodaje, że policja wystawiła nakaz jego aresztowania.

Ok. 800 funkcjonariuszy policji stanowej i federalnej urządziło w czwartek naloty na ponad 20 miejsc w Sydney oraz kilka w Brisbane i Logan. Jeden z zatrzymanych, Omarjan Azari, usłyszał jeszcze tego dnia zarzut planowania zamachu terrorystycznego.

Prokurator Michael Allnutt powiedział, że Azari miał zamordować przypadkową osobę, aby w ten sposób zastraszyć opinię publiczną. Śledczy ocenił, że plan Azariego charakteryzował się "niespotykanym poziomem fanatyzmu".

W dokumentach sądowych, do których dotarła agencja AP, podano, że Azari i Baryalei wraz z innymi od maja do września br. przygotowywali zamachy terrorystyczne. Informacje pozyskano kilka dni temu dzięki podsłuchom telefonicznym.

W ubiegłym tygodniu rząd po raz pierwszy od 2003 roku podniósł alert antyterrorystyczny z umiarkowanego na wysoki. Jako powód podano rosnące obawy przed zamachami w kraju ze strony zwolenników aktywnego w Syrii i Iraku IS.

Australijski wywiad szacuje, że obecnie 60 obywateli Australii walczy po stronie islamistów w obu tych krajach, 15 zginęło, a kolejnych 100 aktywnie wspiera dżihadystów z kraju.

W sierpniu rząd zaproponował pakiet surowych przepisów w walce z terroryzmem oraz przekazanie 630 mln dolarów australijskich (590 mln USD) na potrzeby wywiadu i służb bezpieczeństwa. Dodatkowe 64 mln AUD (60 mln USD) zostanie przeznaczone na programy integracyjne, mające na celu walkę z ekstremizmem i radykalizacją postaw wśród młodych obywateli.

«« | « | 1 | » | »»
  • padre
    18.09.2014 14:18
    Po pierwsze ich prorok wcale nie nauczał by zabijali innych. Jedynie nauczał by rozmnażali się przez co zdobędą świat. Poza tym dżihad jest to forma samoobrony. Np. Gdy ktoś napada kogoś lub dane państwo w tedy masz prawo do samoobrony. Poza tym wiadomo już dawno że media kłamią! Wyolbrzymiają a wszystkim tym sterują amerykanie.
  • Bolek
    18.09.2014 23:57
    @iSpirit - w którym miejscu Lumen gentium jest mowa o tym, że muzułmanie należą do Kościoła. Przeczytałem właśnie ten dokument i nigdzie się tego nie dopatrzyłem.
  • Bolek
    19.09.2014 00:02
    Allah, to imię jednego z arabskich diabłów. Prawdopodobnie był to przedmuzułmański bóg księżyca czczony w Mekce (stąd AlKaba). Zestawianie tego złego ducha z prawdziwym Bogiem jest bluźnierstwem i przekroczeniem pierwszego przykazania. To podaję pod rozwagę tym katolikom, którzy mają tendencję do mieszania Boga z demonem Koranu.
  • pinks
    19.09.2014 12:05
    Polecam książkę "Co tak naprawdę mów Koran". Polecam tym, którym się zdaje, że między chrześcijaństwem a islamem może być jakikolwiek dialog o czymś więcej niż o nawadnianiu pól.
    "Dzihadyści" to brzmi wypisz, wymaluj jak "prorosyjscy separatyści".
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama