Religie muszą się „schińszczyć”

Państwo zaś ma prawo zmuszać wierzących do słuchania wykładów z ateizmu i marksizmu w szkołach religijnych.

Reklama

W ubiegłym roku prezydent Chin, Xi Jinping, na posiedzeniu Frontu Ludowego przestrzegał przed „wpływami zagranicznymi” i zapowiedział, że religie muszą się „schińszczyć”. W tym roku władze przedstawiły projekt nowych regulacji prawnych, które mają zastąpić przepisy z 2004 roku. Projekt zaostrza poprzednie prawo, proponując surowsze regulacje dla wspólnot wyznaniowych, zwłaszcza buddyjskich i katolickich, jak i niezwykle wysokie kary za wszelkie działania uznane za „sprzeczne z prawem”.

Ojciec Bernardo Cervellera, dyrektor włoskiej agencji misyjnej AsiaNews, zwrócił uwagę, że ogłoszony na stronie internetowej Państwowego Urzędu Spraw Religijnych projekt jest znacznie dłuższy od dotychczasowego ustawodawstwa, zawiera o 26 punktów więcej niż ten z 2004 roku. Wysokość kar za nieprzestrzeganie nowych przepisów dochodzi do 200 tys. juanów, czyli ponad 27 tys. euro, co w chińskich warunkach jest sumą ogromną. Zakonnik stwierdził, że upublicznienie projektu ma stwarzać wrażenie, jakoby chodziło o poddanie go pod dyskusję publiczną, w rzeczywistości jednak „jest to tekst ostateczny”. Projekt podtrzymuje tradycyjne zasady chińskiej polityki wyznaniowej, ustanowione jeszcze przez Mao Zedonga, który usiłował najpierw zniszczyć religie, a gdy mu się to nie udało, postanowił kontrolować je twardą ręką za pośrednictwem tzw. stowarzyszeń patriotycznych.

W świetle zatwierdzonego już de facto „projektu” religie, które w Chinach są czymś podejrzanym i niebezpiecznym, „rząd ludowy” może zaakceptować jedynie pod warunkiem kontrolowania ich. Państwo zaś ma prawo zmuszać wierzących do słuchania wykładów z ateizmu i marksizmu w szkołach religijnych.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama