Weekend przyjaźni chrześcijańsko-muzułmańskiej

W Taize rozpoczęło się międzyreligijne spotkanie pod hasłem „Smak Boga”.

Reklama

Najważniejszym przesłaniem tego spotkania jest to, byśmy nie obawiali się spotkania z drugim człowiekiem. Jeśli każdy z nas pozostanie w izolacji i będzie bał się dialogu, lęk będzie nad nami górował - mówi br. Benoît z ekumenicznej wspólnoty w Taizé, współorganizator spotkania, które zakończy się w poniedziałek.

Jak wyjaśnia br. Benoît, spotkanie jest zaproszeniem do odkrywania w codzienności "smaku Boga", poprzez pogłębianie własnej wiary i szczery dialog międzyreligijny.

- Właśnie trwa spotkanie chrześcijańskiego teologa i muzułmańskiego myśliciela sufickiego, którzy dzielą się tym, co dało im spotkanie z odmienną religią. Popołudniu odbędą się warsztaty, które pogłębią ten temat - relacjonuje zakonnik.

Idea spotkania wyrosła z wieloletniej przyjaźni pomiędzy wyznawcami islamu, a członkami ekumenicznej wspólnoty w Taizé. Jak podkreśla zakonnik, ważnym wymiarem budowania tych relacji jest pobyt w Taizé afrykańskich i bliskowschodnich uchodźców, wśród których są także muzułmanie. Są oni zaangażowani w przygotowania i przebieg międzyreligijnego spotkania, które trwa w wiosce.

"We Francji w ostatnich latach, w związku z atakami terrorystycznymi i różnymi napięciami, pogłębienie tego dialogu jest bardzo ważne" - dodaje współorganizator spotkania.

W programie spotkania, oprócz udziału w codziennych modlitwach z udziałem braci i posiłkach, dzielonych ze wszystkimi pielgrzymami, którzy aktualnie przebywają w Taizé, przewidziane są konferencje, warsztaty i dyskusje w grupach. Jak wyjaśnia br. Benoît, ideą spotkań tematycznych jest prowadzenie dwustronnej narracji - dlatego każde z nich odbywa się z udziałem gości reprezentujących chrześcijaństwo oraz islam.

"Najważniejszym przesłaniem tego spotkania jest to, byśmy nie obawiali się spotkania z drugim człowiekiem. Jeśli każdy z nas pozostanie w izolacji i będzie bał się dialogu, lęk będzie nad nami górował. Jeśli natomiast się spotkamy i będziemy rozmawiali ze sobą w duchu prawdy, umocnimy naszą tożsamość chrześcijan i muzułmanów w sposób otwarty i ubogacony spotkaniem z drugim człowiekiem" - podkreśla br. Benoît. Wyjaśnia, że nie chodzi o zmienianie swojego wyznania, ale o zrozumienie specyfiki własnej wiary dzięki spotkaniu z kimś o odmiennej religijności.

Wśród gości spotkania są m.in. prof. Ralf Stehly, emerytowany islamolog i wykładowca teologii protestanckiej ze Strasburga, Khaled Roumo, syryjski poeta, muzułmanin, inicjator chrześcijańsko-muzułmańskiej pielgrzymki do Chartres, alawicki szejk Khaled Bentounès, br. Alois, przeor wspólnoty w Taizé, Mireille Akouala, pochodząca z Kongo-Brazzaville protestancka pastorka, s. Carol Cooke Eid, mniszka z syryjskiego klasztoru w Mar Moussa i grono osób zaangażowanych w inicjatywy dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego, głównie we Francji.

W programie spotkań tematycznych, dedykowanych uczestnikom spotkania są m.in. dyskusje poświęcone chrześcijańsko-muzułmańskim relacjom we francuskim skautingu, wspólnym tradycjom judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, spotkania ze świadkami z krajów arabskich i bliskowschodnich, koncerty oraz warsztaty kaligrafii arabskiej, które poprowadzi Abdulsattar Al Mansour - syryjski artysta, który wraz z rodziną mieszka w Taizé.

Z myślą o praktykujących muzułmanach, którzy biorą udział w spotkaniu, bracia z Taizé przygotowali także specjalne pomieszczenie, w którym wyznawcy islamu mogą modlić się zgodnie ze swoimi tradycjami.

Rozpoczęte w piątek spotkanie potrwa do poniedziałku. To pierwsza tak duża inicjatywa międzyreligijna we francuskiej ekumenicznej wiosce, którą - co podkreślają bracia - od lat odwiedzają zarówno muzułmanie, jak i żydzi.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Stanisław_Miłosz
    06.05.2017 16:23
    Czy zatem można mieć nadzieję na bliskie zlanie się chrześcijaństwa z islamem? Jeśli tak, to może warto by już teraz pomyśleć o powołaniu wspólnej komisji dla wypracowania nowego kanonu Qurangelionu? A w przyszłości, jak dobrze pójdzie, po inkluzji sutr i dao - Pangelionu?

    Już teraz, bo praca to ogromna i z natury potrwać musi. A niedobrze byłoby, gdyby taki kanon tworzył się żywiołowo, na poziomie jak to się mówi "struktur poziomych": wers stąd, sura stąd, sutra z tamtąd i wyjdzie z tego talmudyczny miszmasz, I wierni się pogubią dokumentnie.
  • tradycja
    07.05.2017 11:55
    Dlaczego nie dopuszczacie mojego komentarza? Co jest niezgodnego z regulaminem, gdy piszę, że w niektórych parafiach utworzono wspólnoty modlitwy Taize, które wprowadzają zamęt wśród wiernych, ze wszystkie odłamy protestanckie są równie dobre jak prawdziwa wiara katolicka? Czy wśród moderacji przeważają zwolennicy protestantyzacji Kościoła Katolickiego?
  • zagadka
    17.05.2017 11:10
    "Nie wprzęgajcie sie z niewierzącymi w jedno jarzmo"...kto to powiedział? i jak to sie ma do przyjażni z islamem?
  • Gość
    17.05.2017 11:34
    Mówie NIE dla przyjażni z religią, która zaowocowała większą ilością zabitych ofiar ludzkich niż dorobek Hitlera i Stalina łącznie
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama