Terroryści działali z pobudek religijnych

Przywódcy islamu muszą uznać własną odpowiedzialność.

Reklama

Zamachy terrorystyczne w Londynie miały podłoże religijne i przywódcy islamu muszą uznać własną odpowiedzialność – uważa zwierzchnik Kościoła anglikańskiego. Zapytany przez BBC, czy zgadza się z politykami i innymi osobistościami, którzy twierdzą, że ataki terrorystyczne nie mają nic wspólnego z islamem, abp Justin Welby odpowiedział, że takie ujęcie problemu do nikąd nie prowadzi.

Przypomniał, że na przestrzeni wieków różne tradycje religijne były wypaczane i nadużywane, a zwierzchnicy tych religii na to przyzwalali, a niekiedy nawet do tego zachęcali. Dziś natomiast duchowi liderzy muszą wziąć odpowiedzialność za okrucieństwa popełniane w imię ich religii – powiedział abp Canterbury. Jego zdaniem zaangażowanie przywódców islamu w zwalczanie takich postaw musi być bardzo jasne. Za atakami terrorystów stoi także pewna teologia. Przywódcy islamu muszą się jej przeciwstawić, a nauczając i wychowując swych wiernych, pokazać, dlaczego trzeba ją odrzucić.

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • wołający na puszczy
    07.06.2017 08:16
    Na nic leczenie jeśli diagnoza fałszywa. Islam i jego przywódcy religijni nigdy nie uporają się z poznaniem prawdy o tym co stało się z Mahometem po okresie Mekkańskim , kiedy to diametralnie zmienił swoje nauczanie. Muszą dopuścić do siebie prawdę o tym , że został zawładnięty i owładnięty przez " plemię żmijowe" (potomstwo węża z ks. Rdz, mylone nawet przez teologów chrześcijańskich i utożsamiane z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie - oni podobnie do niego byli przez to niewidzialne plemię opętani). Inaczej nie dojdą do żadnych pozytywnych wniosków , gdyż obie opcje(Mekkańska i Medyńska ) znalazły wyraz w Koranie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama