Zbudujemy sobie raj

Jaka jest różnica między krasnoludkami a masonami? Pierwsi nie obrażą się na stwierdzenie, że nie istnieją. Drudzy właśnie świętują 300. urodziny. Choć wielu ludzi ciągle wierzy, że to postaci z bajek, którymi katolicy straszą dzieci.

Reklama

„Chrzest” w loży

W tym pozornie czytelnym rozróżnieniu na masonerię teistyczną i ateistyczną łatwo wpaść jednak w pułapkę. Otóż z teistycznego charakteru anglosaskiej masonerii, a więc zakładającej wiarę w Boga, nie da się wyciągnąć wniosku, że takie wolnomularstwo jest do pogodzenia z jakąkolwiek religią monoteistyczną. Masońskie pojęcie Boga jest bowiem symboliczne i ponadwyznaniowe, nawet jeśli przysięga następuje przez położenie ręki na Biblii. W praktyce wygląda to tak, że wprawdzie masoneria nie żąda od członków wyrzeczenia się własnej wiary, ale jednocześnie w loży wymaga praktykowania rytuału pochodzącego z różnych źródeł ezoterycznych, w tym związanych z okultyzmem. W lożach zakazana jest też dyskusja na tematy religijne. Jednocześnie wszystkie dokumenty masońskie stwierdzają, że masonem staje się na zawsze, nie można wymazać swojej przynależności do wolnomularstwa. To nawiązanie do sakramentu chrztu, który zgodnie z nauką Kościoła pozostawia niezatarty ślad w człowieku.

Jaki zatem „niezatarty” ślad ma pozostawiać inicjacja masońska? Kolejne stopnie wtajemniczenia (w sumie 33) być może wszystko wyjaśniają. Jedna z przysiąg masońskich brzmi następująco: „Przysięgam w imię Najwyższego Architekta Wszystkich Światów nie ujawniać nigdy sekretów, znaków, sposobów dotykania, słów i nauk używanych przez wolnomularzy i zachowywać co do tego wieczne milczenie”. Nie bez powodu do masonerii nie tyle można się zapisać, co trzeba zostać zaproszonym przez zaufanego masona. Chociaż pewną nowością jest widoczny na stronie internetowej Wielkiego Wschodu Francji (godf.org) formularz kontaktowy, w którym można przedstawić własną kandydaturę na członka loży.

Budowniczy Ameryki

To wszystko brzmi bardzo tajemniczo. Ale oprócz rytuałów i symboli – i znanych, i zakrytych dla „profanów” – są również bardziej widoczne przejawy działalności masonów w świecie. Nie jest tajemnicą, że wśród ojców założycieli USA byli też wolnomularze (m.in. Benjamin Franklin i George Washington). Można powiedzieć, że cały model amerykańskiej demokracji i miejsca religii w społeczeństwie (wyraźny rozdział Kościoła od państwa przy – paradoksalnie – wielkim wpływie religii na życie polityczne) wywodzi się właśnie z idei anglosaskiej masonerii. Bo amerykańscy masoni to przedstawiciele nurtu anglosaskiego, a więc uznającego istnienie Boga, choć bardziej poprawnie należałoby powiedzieć, że uznającego pewną ideę „Boga ponadwyznaniowego” (co oczywiście z punktu widzenia chrześcijaństwa jest herezją), a nie Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, który najpełniej objawił się w swoim Synu Jezusie Chrystusie. Z punktu widzenia budowniczych Ameryki było to pragmatyczne podejście w budowaniu społeczeństwa różnorodnego etnicznie i religijnie. Patrząc bliżej naszych czasów, np. w 1990 r. włoski mason Giuliano di Bernardo ujawnił w dzienniku „La Stampa”, że George Bush senior jest przewodniczącym loży 33 stopnia masonerii amerykańskiej i nosi tytuł Potężnego Suwerennego Wielkiego Komandora. Większość prezydentów USA również albo wprost należała, albo była związana z wolnomularstwem.

Na kształt współczesnych społeczeństw europejskich ogromny wpływ wywarła jednak masoneria frankońska. Loże nurtu frankońskiego, zwłaszcza Wielki Wschód Francji, najbardziej angażują się w politykę. Grand Orient de France nigdy nie krył swoich aspiracji do przemiany świata według masońskich ideałów. Można śmiało powiedzieć, że olbrzymia część francuskiej sceny politycznej jest zdominowana bądź przez samych masonów, bądź przez ich sposób myślenia o państwie, religii i społeczeństwie. Lewicowy dziennik „Le Monde” wielokrotnie ujawniał silne powiązania Partii Socjalistycznej z Wielkim Wschodem Francji. We Francji „każdy wie”, że przy ulicy Cadet nr 16 w Paryżu znajduje się siedziba Wielkiego Wschodu Francji. Niemal zawsze przesłuchuje się tu kandydata na prezydenta, którego władze GOF będą gotowe poprzeć.

Ustawy pod dyktando

Podstawową misją francuskich masonów jest stanie na straży laickości państwa. To absolutnie największa „świętość” w dogmatycznie laickim państwie. Warto przypomnieć, że właśnie masoneria z Wielkiego Wschodu głośno protestowała, gdy prezydent Nicolas Sarkozy zbyt przyjaźnie, jej zdaniem, przyjmował Benedykta XVI, a gdy zaczął głosić „herezje” o tzw. laickości pozytywnej – wolnomularze uznali to za zdradę stanu (śledziłem tę reakcję na miejscu, obserwując pielgrzymkę papieża we Francji). O tym, jak silna jest pozycja masonów we francuskim krajobrazie politycznym, świadczy wizyta, jaką w lutym tego roku w siedzibie GOF złożył François Hollande. Ówczesny prezydent wziął udział w masońskiej uroczystości zorganizowanej z okazji 300-lecia powstania masonerii, która przebiegała pod hasłem: „300 lat masonerii, 300 lat emancypacji”. Dwa lata wcześniej francuscy masoni chwalili się rządowym projektem ustawy, który miał legalizować eutanazję – masoni chcieli poddać pod dyskusję również możliwość eutanazji dzieci. Działająca przy Wielkim Wschodzie Francji Komisja Zdrowia Publicznego i Bioetyki zorganizowała nawet w tym celu specjalną konferencję, która odbyła się w „świątyni masońskiej” w Paryżu, właśnie przy 16 rue Cadet. W spotkaniu wzięli udział m.in. bardziej doświadczeni na tym polu belgijscy masoni – socjalistyczny senator Philippe Mahoux i francuski deputowany, a jednocześnie profesor medycyny Jean-Louis Touraine.

Masoneria frankońska oraz różne jej odłamy (głównie włoski) mają długą tradycję wpływania na ustawodawstwo państwowe. Z prac m.in. włoskiego badacza historii masonerii Ferdinanda Cordovy wynika, że masoneria włoska „zainicjowała szerokie poruszenie opinii publicznej, skierowane na przywrócenie państwu szkoły państwowej, w której byłoby odrzucone nauczanie religii”. Równie istotne było zaangażowanie Wielkiego Mistrza Wschodu Italii Ernesta Nathana w promowanie ustawodawstwa ułatwiającego rozwody. Oczywiście skuteczność ich działań opierała się na tym, że nikt ich nie kojarzył z masonerią, tylko z utworzonym w tym celu Kołem Prawniczym. To cecha inicjatyw powstających z inspiracji wolnomularzy, że często chowają się za różnymi instytucjami, których nazwy mają budzić poważanie.

O tym, jak bardzo francuscy masoni są przywiązani do „trzymania ręki na pulsie”, świadczy również ich reakcja na mianowanie przez papieża Franciszka nielubianego przez nich biskupa polowego Luca Ravela na arcybiskupa Strasburga. Biskup Ravel podpadł masonom głównie ze względu na swoją twardą postawę w kwestiach rodziny, krytykując m.in. ustawodawstwo proaborcyjne oraz poprawność polityczną i nazywając obronę laickości „terroryzmem myślenia”. Masoni słali nawet listy do ministra obrony – również masona – żeby egzekwował od „przedstawiciela kultu zatrudnionego przez państwo” przestrzegania prawa i swoich obowiązków.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Gość
    30.07.2017 11:21
    Kościół niejednokrotnie wypowiadał się na temat zła, jakim jest masoneria, np.:

    6. „Usiłują z całą bezwzględnością zniweczyć religię katolicką oraz Boski autorytet Kościoła i jego ustawy, a także podeptać prawa tak świętej, jak cywilnej władzy (…). Do tego celu zmierzają niegodziwe zamachy ... Do tego – owe tajne sekty wylęgłe z ciemności dla zniszczenia i spustoszenia tak świętej, jak świeckiej społeczności, które przez Rzymskich Papieży, Poprzedników Naszych obłożone zostały w ich Listach Apostolskich kolejnymi anatemami, które to anatemy, My pełnią Naszej władzy apostolskiej potwierdzamy i jak najpilniej nakazujemy zachowywać”.
    (Pius IX, encyklika Qui pluribus, 1846)

    7. „Obecność szatańskiego ducha w tej sekcie została w szczególny sposób potwierdzona przez wydarzenia minionego stulecia, podczas Rewolucji Francuskiej, która wstrząsnęła całym światem. Wstrząsy te dowiodły, że można się spodziewać całkowitego rozkładu ludzkiego społeczeństwa, o ile nie zostaną skruszone siły tej skrajnie zbrodniczej sekty”.
    (Pius IX w liście do biskupa Olindy w Brazylii, 1873)

    10. „Toteż jedyną moralnością, która znalazła uznanie u adeptów sekty masońskiej i według której chcieliby wychowywać młodzież, to moralność zwana przez nich moralnością świecką, niezależną lub wolną, inaczej mówiąc moralność, w której nie ma miejsca dla jakiejkolwiek idei religijnej.
    (Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)

    11. „Również i druga namiętna dążność wolnomularzy, zmierzająca do zniszczenia fundamentów prawości i przyzwoitości i do popierania tych, którzy chcieliby, aby tak jak zwierzętom wolno im było robić wszystko, na co im przyjdzie ochota – to nie jest nic innego, jak okrywanie rodzaju ludzkiego hańbą i sromotą i pchanie go do ruiny”.
    (Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)


    Tutaj więcej na ten temat:

    https://gloria.tv/article/v9VbK8qx7cnG4JNpZhhZgmh3o
  • małgosia
    30.07.2017 15:53
    Jestem laikiem w temacie , proszę prosto,krótko w jednym zdaniu powiedzieć mi kim są masoni,
  • Kopyrda
    30.07.2017 15:56
    Autor zapomnial napisac, ze Masoni byli, m.in. tworcami Konstytucji 3-go Maja, oraz Polskiego Hymnu Narodowego.
  • Gość
    30.07.2017 17:28
    Czy za przynależność do masonerii obowiązuje kara ekskomuniki, czy już nie?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama