Francja: Rząd przyjął projekt ustawy ws. zakazu noszenia burki

Rząd Francji zatwierdził w środę po niemal roku gorących debat i mimo zastrzeżeń prawników projekt ustawy zakazującej noszenia w miejscach publicznych zasłon muzułmańskich, takich jak burka. Za złamanie prawa grożą surowe kary - do roku więzienia włącznie.

Reklama

Spór o prawne uregulowanie problemu muzułmańskich zasłon, okrywających kobiety od stóp do głów, podzielił w ostatnich miesiącach francuskich polityków, w tym także deputowanych rządzącej centroprawicy prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego. Na środowym posiedzeniu rząd położył kres kontrowersjom we własnym obozie, przyjmując projekt, który zabrania noszenia burek i nikabów we wszystkich miejscach publicznych. W najbliższym czasie tekst trafi do parlamentu - w lipcu ma być tam rozpatrzony, a we wrześniu poddany pod ostateczne głosowanie.

Popierając projekt, prezydent Sarkozy powiedział w środę, że występuje on w obronie "godności człowieka", a w szczególności "godności kobiet". "+Chusta integralna+, która zakrywa całkowicie twarz, godzi w te wartości, w naszej opinii tak fundamentalne i podstawowe dla zasad republikańskich" - podkreślił Sarkozy. Dodał, że "godność jest niepodzielna" i że obywatele "powinni żyć z odsłoniętą twarzą". Dlatego, jego zdaniem, "nie może być innego rozwiązania jak zakaz (noszenia burek i nikabów) w całej przestrzeni publicznej".

Projekt ustawy nie wspomina wprost o muzułmańskich chustach, głosząc jedynie, że we wszystkich miejscach publicznych, w tym także na ulicy, "nikt nie może nosić ubrania zakrywającego twarz". Przewiduje się przy tym wyjątki od tej reguły, takie jak np. kaski motocyklowe czy maski karnawałowe.

Rządowy tekst przestrzega, że kobieta łamiąca wspomniany zakaz może otrzymać karę grzywny do 150 euro. Rok więzienia lub 15 tysięcy euro grzywny grozi zaś osobie, która siłą nakłania kobiety do zakładania burek, nikabów czy innych tego rodzaju zasłon.

Media zwracają uwagę, że projekt, który prawdopodobnie zostanie przyjęty przez parlament, może natrafić później na przeszkody prawne. Zdaniem prawników, nie jest wykluczone, że zablokuje go Rada Konstytucyjna, powołując się na konstytucyjne wolności obywateli. W takim wypadku pozostaje jeszcze inne rozwiązanie - narodowe referendum w tej sprawie, o którym już teraz wspomina część polityków rządzącej Unii na Rzecz Ruchu Ludowego.

W ostatnich miesiącach francuska Rada Stanu, najwyższy organ sądownictwa administracyjnego, dwukrotnie negatywnie zaopiniowała całkowity zakaz noszenia islamskich zasłon.

W jej opinii generalny zakaz, tzn. obejmujący wszystkie miejsca publiczne, godzi w wolność jednostki. Z tego powodu Rada zaproponowała ograniczenie zakazu tylko do niektórych miejsc, jak posterunki policji, prefektury czy inne urzędy. Francuski rząd nie poszedł jednak za tą wskazówką.

Niebieska burka, jak też podobny do niej i dużo częściej spotykany w Europie ciemny nikab, są religijnymi ubiorami rozpowszechnionymi zwłaszcza wśród radykalnych muzułmanów, przede wszystkim salafitów.

Według statystyk, noszenie całkowitych zasłon muzułmańskich, choć budzi wiele emocji, jest we Francji zjawiskiem marginalnym. Ministerstwo spraw wewnętrznych Francji twierdzi, że obecnie w burkach lub nikabach chodzi w tym kraju blisko 2 tys. kobiet. Zdaniem resortu, większość z nich to rodowite Francuzki, z których znaczna część nawróciła się na islam. Kobiety w burkach i nikabach twierdzą na ogół, że czynią to z własnego wyboru, a nie pod presją partnera czy rodziny.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama