Globalny program odzyskania własności żydowskiej

Izrael wzmaga wysiłki, by odnaleźć i odzyskać żydowski majątek utracony w czasie holokaustu, zwłaszcza w Europie Środkowej i Wschodniej - informuje piątkowy "Haarec". W tym celu powstał specjalny program o ogólnoświatowym zasięgu i komórka do jego wykonania.

Reklama

Jest to wspólne przedsięwzięcie rządu oraz potężnej Agencji Żydowskiej, której zadaniem jest m.in. utrzymywanie łączności między krajem a diasporą żydowską. Ma na celu lokalizowanie skradzionego ofiarom lub utraconego przez nie majątku, a następnie dążenie do jego odzyskania - dowiedział się izraelski dziennik.

HEART (serce) - tak brzmi angielski skrót nazwy grupy do spraw restytucji mienia utraconego w okresie holokaustu. Na jej czele stoi, jako prezes, Rafi Eitan, były minister ds. osób w starszym wieku, a dyrektorem zarządzającym został Bobby Brown z Agencji Żydowskiej, nowojorczyk, który od ponad dziesięciu lat zajmuje się odzyskiwaniem mienia utraconego przez żydowskich właścicieli. Roczny budżet HEART to 9 mln szekli, czyli ok. 9 mln złotych.

"Po raz pierwszy od czasu zagłady powstał całościowy program umożliwiający gromadzenie informacji o skradzionym lub przymusowo sprzedanym majątku, z intencją uzyskania za to rekompensaty" - tak według nieopublikowanego oświadczenia, do którego dotarł "Haarec", skomentował powołanie HEART szef Agencji Żydowskiej Natan Szaranski. Jego zdaniem, "będzie to szansa dla wielu ludzi, by w końcu uzyskali rekompensatę za własność, którą odebrano im i ich rodzinom".

Przedsięwzięcie ma być zainaugurowane na początku marca w Jerozolimie i Nowym Jorku. Będzie mu towarzyszyć wielka kampania promocyjna skierowana do tych, którzy przeżyli zagładę, oraz do ich bliskich.

W pierwszym etapie projekt "serce" skoncentruje się na przygotowaniu roszczeń wobec rządów państw z Europy Środkowo-Wschodniej, którą gazeta określa jako "Wschodnią". Zainteresowani będą mieli do pomocy stronę internetową oraz infolinię telefoniczną w 13 językach.

Nad praktyczną stroną przedsięwzięcia czuwa Ania Werchowskaja, wiceprezes i dyrektor zarządzająca w firmie prawnej A.B. Data. Werchowskaja odegrała ważną rolę w przygotowaniu porozumienia ze szwajcarskimi bankami, które łącznie wypłaciły spadkobiercom w 109 krajach 1,25 miliarda dolarów za zawłaszczone mienie żydowskie.

Nadzieje na rekompensaty opierają się na rezolucji przyjętej w 2009 roku na praskiej konferencji poświęconej mieniu utraconemu w czasie holokaustu. 46 państw wyraziło wtedy zgodę na rekompensaty dla ofiar i ich spadkobierców za majątek, który zawłaszczono na ich terytoriach.

Jak przypomina gazeta, kraje postkomunistyczne przyjęły ustawy pozwalające na restytucję mienia żydowskiego, ale - wg przytoczonej opinii Moszego Sanbara, który przez wiele lat w różnych organizacjach zajmował się odzyskiwaniem majątku - były one na tyle restrykcyjne, że w efekcie niewielkie odszkodowania otrzymała jedynie mała liczba Żydów.

"Na praskiej konferencji stworzyliśmy nowe podstawy do nowych roszczeń - nie są one prawnie wiążące, ale były i są wiążące moralnie" - powiedział Sanbar.

"To ostatnia bitwa holokaustu i jest naszym obowiązkiem uzyskać choć minimum sprawiedliwości" - oświadczył cytowany przez gazetę Brown.

«« | « | 1 | » | »»
  • Viator
    18.02.2011 23:28
    Zawsze mnie ciekawiło, jak to jest. Gmina Żydowska ma prawo upomnieć się o majątek zamordowanego członka tej wspólnoty. Czy Polska ma prawo upomnieć się o majątek jakiegoś zamordowanego zagranicą Polaka? Czy Kościół katolicki jest spadkobiercą majątku tych zmarłych wiernych, którzy nie zostawili testamentu?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama