10 lat po Westgate

21 września minęło 10 lat od czasu, kiedy grupa somalijskich terrorystów Al Szabab zaatakowała centrum handlowe w Nairobi. W zamachu zginęło ponad 60 osób.

Powiązana z Al-Kaidą i dążąca do ustanawiania szariatu Al Szabab, już wielokrotnie wcześniej groziła Kenii, której oddziały od 2011 przebywają w Somalii w ramach sił pokojowych Unii Afrykańskiej, wspierających władze w Mogadiszu w walce z islamistami.

Odpowiedzią na atak na centrum handlowe Westgate było trwające kilka dni oblężenie dokonane przez kenijskie siły bezpieczeństwa. Ostatecznie, w wyniku trwającej wymiany ognia, zginęło 67 osób, a ponad 150 zostało rannych. Kenijskie siły bezpieczeństwa spotkały się wtedy z falą krytyki za sposób, w jaki odpowiedziały na atak oraz za brak koordynacji w kontaktach z terrorystami.

 

W październiku 2020 roku kenijski sąd uznał za winnych udziału w ataku, dwóch obywateli Kenii - Mohammeda Ahmeda Abdi i Husseina Hassana Mustafę. Zostali oskarżeni o planowanie i popełnianie aktów terroru, a także wspieranie i pomaganie grupie terrorystycznej.

BBC News Africa Westgate shopping mall attack: What happened 10 years ago in Kenya? BBC Africa

 

Niedługo po Westgate doszło do kolejnych zamachów terrorystycznych. W lipcu 2014, co najmniej  48 osób zginęło w ataku na wioskę w  Mpeketoni  na wybrzeżu, w odległości ok. 100 km od granicy z Somalią. W listopadzie 2014,  co najmniej 36 pracowników kamieniołomów w rejonie Kormey, położonego ok. 10 km od graniczącego z Somalią kenijskiego miasta Mandera, zostało zamordowanych podczas snu. Wszystkie ofiary to byli nie-muzułmanie. Tydzień wcześniej w Mandera zginęło 28 osób, w większości nauczyciele.

Do eskalacji przemocy doszło w Wielki Czwartek, 2 kwietnia 2015.  w Gariissie. O poranku pięciu lub siedmiu (wg relacji świadka) terrorystów Al Szabab najechało kampus uniwersytecki, mordując przez cały dzień tamtejszych studentów. Zginęło ponad 140 osób.

Według relacji kenijskiego dziennika "Daily Nation"  napastnicy odizolowali wtedy muzułmanów od nie-muzułmanów oraz kobiety od mężczyzn. Muzułmanie, podobnie jak w przypadku wcześniejszych ataków, zostali wypuszczeni. Chrześcijan zmuszano do wypowiadania szachady. Ci, którzy oponowali, podobnie jak w przypadku Westagate, od razu byli zabijani.

Trzy dni wcześniej w mieście Wajir islamiści z Al Szabab spalili żywcem czterech chrześcijan, choć żadne media nie podjęły wtedy tego tematu. Do ostatniego głośnego ataku islamistów doszło w styczniu 2019 roku. Był to atak na hotel i kompleks biurowy DusitD2 w Nairobi. Zginęło 21 osób.

"Po zamachach rząd wydał zarządzenia dotyczące bezpieczeństwa w miejscach publicznych, kościołach, środkach komunikacji. Dziś gdziekolwiek się udasz, są straże, czujniki, do wielu miejsc nie możesz wejść bez kontroli. Choć to czasem utrudnia swobodne poruszanie się (trzeba np. pokazać zawartość bagażu przed wejściem do sklepu, hotelu, kina, restauracji czy autobusu), to jednak dobrze, że tak jest. Kenia potrzebuje pokoju" - mówił w jednej z rozmów dla Gościa Niedzielnego, abp. Martin Kivuva.

Chociaż obecnie zagrożenie terrorystyczne w stolicy Kenii zmniejszyło się, co jest wynikiem wzmożonej obecności sił bezpieczeństwa, to Al Szabab wciąż pozostaje zagrożeniem wzdłuż wybrzeża Kenii i w północno-wschodnim regionie kraju.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg